Jednym z tych zawodników mogących mieć powody do niezadowolenia w szeregach polskiej ekipy w trakcie turnieju we Francji mógłby być Wojciech Szczęsny. Niemniej golkiper AS Romy nie załamał się urazem i stara się swoim dobrym nastrojem zarażać kolegów z drużyny.
(Wojciech Szczęsny, fot. Rafał Rusek)
Wszystko wskazuje na to, że Szczęsny w meczu z Portugalią nie będzie jeszcze do dyspozycji trenera. Bramkarz opowiedział o swoim stanie zdrowia dziennikarzom.
- Wczoraj odbyłem pierwszą jednostkę treningową. Trzeba jeszcze trochę potrenować, potrzebuję parę dni - mówił 26-latek.
Obecnie raczej mało prawdopodobne jest, aby Szczęsny będący w pełni zdrowia zluzował z bramki Łukasza Fabiańskiego, gdyż golkiper Swansea City jest w fenomenalnej dyspozycji w trakcie Euro. Sam zainteresowany jest tego świadomy.
- W meczu z Portugalią moim zadaniem jest to, żeby nie przeszkadzać i pomóc Łukaszowi - rzekł z uśmiechem.
Chcąc nie chcąc w trakcie francuskiego turnieju w normalnym czasie gry ekipa z Półwyspu Iberyjskiego zaliczyła cztery remisy. Mimo wszystko Szczęsny zaznaczył, że to nie ma większego znaczenia, chociaż ostatniego boju z tą ekipą zawodnik nie był w stanie sobie dokładniej przypomnieć.
- Wiadomo, że Portugalia jest mocna. Z ostatniego spotkania z tym rywalem pamiętam, że to był pierwszy mecz na Stadionie Narodowym - powiedział wychowanek Agrykoli Warszawa.
Zdaniem wielu opinii poniżej swojego poziomu na Euro we Francji prezentuje się Cristiano Ronaldo. Szczęsny jednak bez chwili zastanowienia stwierdził, że chciałby mieć takiego piłkarza w swojej drużynie.
- Nawet w takiej formie, jeżeli jest rzekomo słabsza, to i tak chciałbym mieć Ronaldo w swoim zespole - stwierdził.
Najbliższy przeciwnik biało-czerwonych ma w swoim składzie wielu zdolnych zawodników. Szczęsny wymienił nazwisko jednego, na którego warto zwrócić uwagę.
- Portugalia to przede wszystkim mocny zespół, jednak szczególnie dobre wrażenie robił Renato Sanches - skwitował.
Rozpocznij dyskusję – napisz pierwszy komentarz poniżej.