W ostatnim starciu IV ligi mazowieckiej w grupie północnej piłkarze Ostrovii Ostrów Mazowiecka zremisowali z Błękitnymi Raciąż 1:1. Andrzeja Łyzińskiego nie zdołał pokonać najlepszy strzelec rundy jesiennej Kamil Majkowski, który ma na swoim koncie już 20 bramek.
- Uważam, że jest to spora niespodzianka, chociaż w tym meczu nie graliśmy jakiejś pięknej piłki - stwierdza Kamil Majkowski. - Ostrovia cofnęła się i grała z kontry, a my staraliśmy się konstruować akcje atakiem pozycyjnym. W pierwszej połowie mieliśmy trzy sytuacje stuprocentowe i gdybyśmy je wykorzystali, to po meczu cieszylibyśmy się z trzech punktów.
- Mam kilka ofert z wyższych lig, ale na razie nie myślę o tym, tylko koncentruję się na Błękitnych i ostatnim bardzo ważnym meczu z Łomiankami - stwierdza Kamil Majkowski. - Jeśli wygramy w najgorszym przypadku będziemy tracić po pierwszej rundzie do lidera tylko dwa punkty. W najlepszym będziemy mistrzami jesieni.
Z pewnością w Raciążu po obecnych wynikach wszyscy chcą walczyć o awans do nowej III ligi. Kamil Majkowski jest najważniejszym ogniwem zespołu. Czy tak będzie również w rundzie wiosennej?
- Jeśli zostanę w Raciążu na rundę wiosennej, to będę się starał podtrzymać moją passę strzelecką i pomóc drużynie w upragnionym przez wszystkich w Raciążu awansie do III ligi - dodaje najlepszy obecnie strzelec IV ligi mazowieckiej.

💬 Komentarze (0)