Piłkarze Ostrovii Ostrów Mazowiecka przegrywają kolejne spotkania w rozgrywkach IV ligi mazowieckiej w grupie północnej i jedną nogą są już w lidze okręgowej. Żółto-zieloni fatalnie zaprezentowali się w ostatnim meczu z MKS Przasnysz, którzy przegrali 1:6.
Ostrovia obecnie plasuje się na osiemnastej lokacie w tabeli ligi okręgowej z dorobkiem osiemnastu punktów. Mimo, że żółto-zieloni mają jeszcze matematyczne szanse na utrzymanie w rozgrywkach, to na Warchalskiego wiedzą, że realnych szans już nie mają.
- Chcemy się obecnie w większym stopniu skupić na ogrywaniu naszych zawodników, którzy mają świadczyć o sile zespołu w kolejnym sezonie - podkreśla szkoleniowiec Ostrovii Paweł Kowalczyk. - Walczymy ambitnie, ale to nie wystarcza na rywalizację z silnymi zespołami w IV lidze mazowieckiej, które mają szeroką kadrę.
Ostrovia ma duży problem z wypełnieniem luki po Andrzeju Łyzińskim, który obecnie leczy kontuzję. Aleksandr Polululiakhov nie spełnia pokładanych w nim nadziei.
- Widać, że bardzo się stara, ale ostatnie mecze nie były dobre w jego wykonaniu - stwierdza szczerze szkoleniowiec Ostrovii. - Z pewnością tymi meczami zyska cenne doświadczenie, ale liczyliśmy, że zastąpi Andrzeja Łyzińskiego.
Ostrovia od początku sezonu ma duży kłopot ze zdobywaniem bramek i zimą nie udało się pozyskać wartościowego napastnika.
- Byliśmy aktywni na rynku transferowym i kilku zawodników udało się pozyskać, aby uzupełnić skład - mówi szkoleniowiec Ostrovii. - Niestety nie udało się nam z napastnikiem, a Adam Dobosz, czy Dominik Dzwonkowski, którzy występują na tej pozycji nie są napastnikami. Trudno winić kogoś za to, że nie zdobywamy bramek w kolejnych meczach IV ligi, albo zdobywamy ich tak mało.
W kolejnym meczu IV ligi mazowieckiej w grupie północnej Ostrovia Ostrów Mazowiecka zmierzy się z Bugiem Wyszków. Początek meczu zaplanowany na sobotę 29 kwietnia na godz. 13.00. Zapraszamy kibiców na stadion przy ulicy Warchalskiego.

💬 Komentarze (1)