Piłkarska reprezentacja Polski do lat 21 w meczu o wszystko ze Szwecją pierwsza objęła prowadzenie, podobnie jak ze Słowacją. Później jednak biało-czerwoni stracili dwie bramki, ale ostatnie słowo należało do Dawida Kownackiego, który uratował naszej drużynie punkt.
(Dawid Kownacki w akcji, fot. Grzegorz Wajda)
Ekipa ze Skandynawii do potyczki z biało-czerwonymi przystępowała jako mistrz Europy w piłce nożnej do lat 21. Ponadto w eliminacjach do kontynentalnego czempionatu Szwedzi za swoimi plecami zostawili między innymi budzącą zachwyty Hiszpanię. Kluczową postacią w zespole Trzech Koron jest z kolei Paweł Cibicki. Mimo wszystko polski team wierzył w sukces.
Podobnie jak w konfrontacji ze Słowacją podopieczni Marcina Dorny dobrze zaczęli mecz, a następstwem tego był gol strzelony w szóstej minucie przez Łukasza Monetę. Pomocnik chorzowskiego Ruchu wykorzystał świetne podanie bardzo dobrze dysponowanego Dawida Kownackiego i precyzyjnym uderzeniem pokonał golkipera szwedzkiego zespołu.
Okazję na podwyższenie swojego prowadzenie biało-czerwoni mieli w dziewiątej minucie. Kolejny raz błysnął świetnym podaniem "Kownaś", który dostrzegł niepilnowanego Mariusza Stępińskiego. Napastnik FC Nantes jednak swojej szansy nie wykorzystał i wynik rywalizacji nie uległ zmianie.
Tymczasem drużyna Hakana Ericsona do głosu doszła w 36. minucie. Niestety po raz kolejny na turnieju nie popisała się polska defensywa. Mimo że Jakub Wrąbel robił, co w jego mocy, aby uniknąć straty bramki, to ostatecznie futbolówka zatrzepotała w siatce po strzale głową Carlosa Strandberga.
Szwecja remisem do przerwy nie chciała się zadowolić. Tym samym jeszcze przed zejściem do szatni rodacy Zlatana Ibrahimovicia zdołali wyjść na prowadzenie. Sztuka ta udała się ekipie ze Skandynawii dzięki bramce zdobytej przez Jacoba Une Larssona, który skierował piłkę do siatki po uderzeniu głową po centrze z rzutu rożnego. Tym samym było 2:1 dla Szwedów.
W drugiej odsłonie tempo gry w wykonaniu obu zespołów znacznie spadło. Nie poprawiły tego roszady w obu ekipach, a już szczególnie w polskiej drużynie. W momencie, gdy polski team przegrywa i żegna się praktycznie z mistrzostwami Europy, to opiekun polskiego teamu w 57. minucie zmienił napastnika za... napastnika.
Natomiast w 67. minucie umiejętności polskiego golkipera sprawdził Melker Hallberg. Wrąbel jednak popisał się udaną obroną i rezultat boiskowej rywalizacji się nie zmienił. Gdy wydawało się, że polski team zejdzie z placu gry jako pokonany, to gola z rzutu karnego w pierwszej minucie doliczonego czasu strzelił Kownacki, wykorzystując "jedenastkę" wywalczoną przez Krzysztofa Piątka.
Mimo że biało-czerwoni wywalczyli punkt, to tylko cud może sprawić, że Polska wyjdzie z grupy i w przyszłym tygodniu zagra w meczach półfinałowych. Aktualnie po dwóch spotkaniach biało-czerwoni mają tylko jeden punkt. Z kolei Anglia jest liderem grupy z dorobkiem czterech oczek na koncie, wyprzedzając drugą Słowację.
Polska - Szwecja 2:2 (1:2)
Bramki: Moneta 6. Kownacki 90.+1 (k) - Strandberg 36. Une Larsson 42.
Polska (4-2-3-1): Wrąbel - Kędziora, Jach, Bednarek, Jaroszyński - Dawidowicz (88. Piątek), Linetty - Frankowski, Kownacki, Moneta (74. Lipski) - Stępiński (58. Niezgoda)
Szwecja (4-2-3-1): Cajtoft - Wahlqvist, Une Larsson, Dagerstal, Lundqvist - Tibbling (61. Tanković), Hallberg - Fransson (87. Mrabti), Olsson, Strandberg (69. Engvall) - Cibicki
Więcej o Euro U-21 w Polsce w portalu Goal.pl.
Dopasuj dla mnie
Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.
Informacja: zapisujemy wyłącznie wybór tematów w pamięci przeglądarki (localStorage). Możesz wyłączyć w każdej chwili.
Wybraliśmy dla Ciebie
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz
Twoja opinia pomaga być na bieżąco
Dodając komentarz, akceptujesz regulamin komentowania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.
Rozpocznij dyskusję – napisz pierwszy komentarz poniżej.