Po ośmiu kolejkach europejskich eliminacji do mundialu w Rosji piłkarska reprezentacja Polski ma na swoim koncie 19 punktów. W poniedziałkowy wieczór biało-czerwoni pokonali Kazachstan na PGE Narodowym w Warszawie 3:0. Tym samym polska drużyna wciąż jest liderem grupy E.
(Kamil Glik, fot. Grzegorz Wajda)
Z trzema zmianami do swojego spotkania przystąpiła drużyna biało-czerwonych względem tego, co miało miejsce kilka dni temu. Co warte odnotowania polska drużyna wróciła do ustawienia 4-4-2, czyli obok Roberta Lewandowskiego zagrał Arkadiusz Milik. Napastnik Napoli miał za zadanie odciążyć swojego kapitana.
Od pierwszych fragmentów rywalizacji widoczna była dominacja biało-czerwonych. To, co rzucało się w oczy, to w końcu efektywna gra bocznych obrońców, którzy swoimi dośrodkowaniami budzili chaos w zasiekach obronnych rywali. W głównej mierze było to następstwem gry Macieja Rybusa. Piłkarz Lokomotiwu Moskwa był bardzo widoczny na boku boiska.
Wynik rywalizacji został otwarty w 11. minucie. Ciekawostką jest fakt, że kredyt zaufania spłacili trzej piłkarze, których zabrakło w boju z Duńczykami w pierwszym składzie. Najpierw ładną centrą popisał się Rybus, następnie ładnym zagraniem głową zaakcentował swoją obecność na boisku Maciej Makuszewski, a gola strzelił Milik, notując swoje 12. trafienie w drużynie narodowej.
W kolejnych fragmentach rywalizacji były zawodnik Ajaxu szukał kolejnych goli. Najpierw w 21. minucie próbował zaskoczyć bramkarza rywali uderzeniem z rzutu wolnego i niewiele brakowało, a Polska prowadziłaby różnicą dwóch trafień. Z kolei w 37. minucie Milik spudłował po wypieszczonym zagraniu piętą kapitana biało-czerwonych.
Tymczasem w pierwszych 25 minutach drugiej połowy biało-czerwoni mieli kłopoty ze składną grą, co starali się wykorzystać rywale. Tym samym Kazachowie mieli kilka sytuacji do tego, aby pokonać polskiego bramkarza. Na szczęście dla polskich kibiców pudłowali lub pewny w swoim polu karnym był Łukasz Fabiański.
Postawa polskich piłkarzy uległa jednak zmianie od 73 minuty. Wszystko dlatego, że pięknego trafienia Lewandowskiego z rzutu wolnego nie uznał sędzia zawodów. Chwilę później polska drużyna i tak dopięła swego, gdy gola na 2:0 strzelił Kamil Glik, wykorzystując dośrodkowanie z rzutu rożnego autorstwa Piotra Zielińskiego.
Rezultat meczu ustalił z kolei kapitan polskiego zespołu. Lewandowski wykorzystał w 85. minucie rzut karny podyktowany za przewinienie na nim samym. Jednocześnie szósta wiktoria w trakcie trwających eliminacji do mistrzostw świata w Rosji w wykonaniu "Orłów Nawałki" stała się faktem.
Polska - Kazachstan 3:0 (1:0)
Bramki: Milik 11. Glik 74. Lewandowski 86.
Polska (4-4-2): Fabiański - Piszczek, Glik, Pazdan, Rybus - Makuszewski (65. Błaszczykowski), Mączyński (89. Bednarek), Zieliński, Grosicki (90.+1 Teodorczyk) - Lewandowski, Milik
Kazachstan (4-2-3-1): Loria - Logvinenko, Akhmetov, Dmitrenko, Suyumbayev - Darabayev, Beysebekov - Shomko, Khizhnichenko (65. Scotkin), Kuat - Murtazayev
Więcej o meczu Polski z Kazachstanem w portalu Goal.pl.
Dopasuj dla mnie
Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.
Informacja: zapisujemy wyłącznie wybór tematów w pamięci przeglądarki (localStorage). Możesz wyłączyć w każdej chwili.
Wybraliśmy dla Ciebie
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz
Twoja opinia pomaga być na bieżąco
Dodając komentarz, akceptujesz regulamin komentowania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.
Rozpocznij dyskusję – napisz pierwszy komentarz poniżej.