Nieco ponad trzy i pół godziny zajęło posłom uchwalenie nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. Zamiany w ustawie wymusiło postanowienie Trybunału Sprawiedliwości UE. Nowela dotyczy między innymi wieku emerytalnego sędziów Sądu Najwyższego. Głosowanie poprzedziła burzliwa debata.
- Uważamy zaproponowane wcześniej zmiany w ustawie o Sądzie Najwyższym za dobre. Uważamy te zmiany za właściwe, to nie ulega zmianie. Jesteśmy też w tym wypadku zobowiązani do przestrzegania postępowania zabezpieczającego TSUE - mówił Łukasz Schreiber z Prawa i Sprawiedliwości.
- To TSUE wprowadził to, co napisaliście w tym projekcie. Ci sędziowie już zostali przywróceni do orzekania. Wasze harce i zawijasy ustawowe nic nie znaczą - odparł Robert Kropiwnicki z Platformy Obywatelskiej.
- To nie jest żadna nowelizacja i nie zgadzam się z posłem Kierwińskim, że trzeba to kierować do komisji, bo to jest nic. Ten projekt jest niczym. W ogóle go nie należy wprowadzać - tłumaczył poseł Kukiz’15 Jerzy Jachnik.
- Chcieliście wstawać z kolan, ale szorujecie głową po asfalcie. Ale to wasza sprawa. Tylko mając usta pełne frazesów o polityce godności, że będziemy twardo negocjować w interesie Polski. Tylko dlaczego polski sejm i posłów traktujecie jak folwark pańszczyźniany - dodał poseł Jacek Protasiewicz.
- Ta ustawa nie jest potrzebna, ale to, co ona pokazuje to wasza kapitulacja przed UE. To kapitulacja przed prawem unijnym, kapitulacja przed prawdą - ocenił Ryszard Petru.
- Ziobro przeforsował swoją partyjną wizję zmian i ona zakonserwowała wszystkie wady, które sprawiają, że polski wymiar sprawiedliwości nie działa i nie będzie działał dobrze. Oprócz tego skompromitowaliśmy się na forum międzynarodowym - podsumował poseł niezrzeszony Janusz Sanocki.
źródło: x-news.pl

💬 Komentarze (0)