- Kazimierz Kujda złożył na moje ręce rezygnację z funkcji prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Tę rezygnację przyjąłem i zawnioskowałem do radny nadzorczej o wszczęcie postępowania konkursowego w celu powołania nowego prezesa - poinformował minister środowiska, Henryk Kowalczyk.
Jak podkreślił minister środowiska, docenia zasługi Kazimierza Kujdy, jeżeli chodzi o merytoryczne prowadzenie NFOŚiGW i pozyskiwanie środków unijnych.
Kazimierz Kujda zrezygnował po tym, jak przyznał się, że w czasach PRL współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa.
Były już prezes NFOŚiGW wydał oświadczenie i wyraził gotowość na poddania się lustracji. Nie wiadomo natomiast, jakie będą jego dalsze losy zawodowe.
Kujda to bliski współpracownik prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Według informacji "Rz", współpracował z SB od 1979 roku. W związku z tymi doniesieniami Kujda złożył w czwartek 7 lutego oświadczenie, w którym stwierdził, że w młodości "mógł podpisać jakieś dokumenty".
Dokumenty Kazimierza Kujdy znajdowały się w zbiorze zastrzeżonym Instytutu Pamięci Narodowej. Prezes NFOŚ w swoim oświadczeniu poinformował, że miał kontakty z SB, jednak nie podjął nigdy współpracy, która doprowadziłaby do czyjejś krzywdy.
źródło: x-news.pl

💬 Komentarze (0)