Opublikowano

Mirosław Augustyniak: "Walczę o to, żeby wreszcie region ostrołęcki nie był regionem politycznych parobków"

Nadal nie wiadomo, czy Mirosław Augustyniak zasiądzie w zarządzie województwa mazowieckiego. Radny sejmiku wojewódzkiego wypomina kolegom z PS

Nadal nie wiadomo, czy Mirosław Augustyniak zasiądzie w zarządzie województwa mazowieckiego. Radny sejmiku wojewódzkiego wypomina kolegom z PSL, że nie dotrzymali zobowiązań i mówi dosadnie: "Nie potraficie dotrzymać tego, co podpisaliście, tylko kluczycie, opowiadając bajki z mchu i paproci".

Temat ochłodzenia relacji pomiędzy Mirosławem Augustyniakiem a ludowcami pojawił się już w ubiegłym roku. Wówczas ogólnopolskie media informowały, że radny wysyła władzom PSL czerwoną kartkę, bo partyjni koledzy nie wywiązali się z obietnic m.in. takiej, która dałaby mu stanowisko wicemarszałka Mazowsza.

Napięte relacje w szeregach PSL?
Po wyborach samorządowych okazało się, że Koalicji Obywatelskiej wraz z Polskim Stronnictwem Ludowym tylko o włos udało się zachować możliwość samodzielnego rządzenia na Mazowszu. O przejęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość mogłyby zadecydować zaledwie dwa głosy, dlatego PiS próbowało przeciągnąć na swoją stronę Mirosława Augustyniaka (PSL) oraz Konrada Rytela (Bezpartyjni Samorządowcy). Wówczas koalicja PSL i KO utraciłaby władzę w najbogatszym województwie w kraju.

Jak w grudniu ub. r. informował natemat.pl, w PSL powtarzają, że w radnym Augustyniaku "narasta wzburzenie". Zarówno Władysław Kosiniak-Kamysz, jak i marszałek Adam Struzik, obiecywali mu jedynkę na liście w wyborach Sejmu. Tę ostatecznie dostał Marek Sawicki. Mówiło się również, że obejmie on stanowisko członka zarządu województwa, którego ostatecznie też nie dostał.

Temat "obiecanego" stanowiska i zmian w zarządzie Mazowsza pojawił się także w programie publicystycznym "Zawsze na temat", którego gościem był m.in. Mirosław Augustyniak. Prowadząca przypomniała na antenie, że media nieoficjalnie donosiły o tym, że Janina Orzełowska miałaby zrezygnować z członkowska w zarządzie. Ostateczna decyzja co do składu zarządu miała paść podczas sesji sejmiku 21 stycznia br. Tak się jednak nie stało.

Radni podpisali zobowiązanie, ale słowa nie dotrzymali
Radny przypomniał, że jeszcze w ubiegłym roku radni z PSL podpisali zobowiązanie, ale słowa nie dotrzymali. Pokazał też listę z podpisami. W deklaracji miało chodzić nie tylko o zmiany w zarządzie, ale też inne sprawy merytoryczne.

- 19 listopada 2019 roku wszyscy radni PSL podpisali pewne zobowiązanie, między innymi dotyczące zakończenia pracy w zarządzie, ale też o kilka innych rzeczy. Z tych spraw nie zostało nic wykonane, stąd moja dziwna sytuacja, dziwna pozycja. Osoby te podpisały pewne zobowiązanie i nie potrafią się z niego wywiązać. Sprawy dotyczyły m.in. odejścia pani Orzełowskiej, ale też innych spraw merytorycznych, ale na razie nie chcę tego odkrywać, choć czas wykonania tego zwyczajnie minął 19 listopada ubiegłego roku - mówił w programie "Zawsze na temat" Mirosław Augustyniak.

Minęły też obrady sejmiku z 21 stycznia br., podczas których miały zapaść decyzje co do powierzenia radnemu Augustyniakowi stanowiska w zarządzie województwa. Co w tej sytuacji zamierza radny i jak komentuje swoją obecną sytuację?

- W tej sprawie nie chcę zabierać głosu. Proszę o skontaktowanie się z marszałkiem Struzikiem, żeby powiedział, dlaczego tak się nie stało - skwitował krótko Mirosław Augustyniak.

"Nie walczę dla siebie, walczę o to, żeby wreszcie region ostrołęcki nie był regionem politycznych parobków wobec politycznych panów z regionu siedleckiego"
Radny do sprawy odniósł się znacznie szerszej na swoim profilu facebookowym. Dość emocjonalny wpis pojawił się po emisji programu "Region Polityka", w którym o obecnej sytuacji radnego i wspominanym zobowiązaniu mówił m.in. partyjny kolega Adam Orliński, który w dość zawoalowany sposób tłumaczył podjęte decyzje. Według niego owo zobowiązanie dotyczyło usprawnień pracy w kancelarii sejmiku oraz podejmowania decyzji w sprawie zmian w zarządzie. Niestety, nie zechciał o sprawie opowiedzieć wprost. Zrobił to za niego radny Augustyniak, zamieszczając w serwisie społecznościowym wymowny post.

- Panie Adamie Orliński, niech pan powie prawdę, że przed pierwszą sesją 19 listopada 2018 roku przez półtorej godziny we czterech tzn. prezes Kosiniak, pan, ja i jeszcze jeden kolega rozmawialiśmy o sytuacji w PSL i samorządzie województwa. Wnioski i postanowienia zostały spisane przez pana, a później podpisane z zobowiązaniem do realizacji przez wszystkich radnych. Ja wtedy zachowałem się wobec was przyzwoicie głosując, żeby Adam Struzik został marszałkiem, Janina Orzełowska członkiem zarządu, a ty Adamie wiceprzewodniczącym sejmiku. A wy jak zachowujecie się wobec mnie?! Teraz, gdy po roku nic nie zostało zrealizowane, próbujecie zrobić ze mnie szantażystę i wysłać mnie na Marsa. Myślę, że wszyscy, którzy potrafią zachować się honorowo, przyznają mi racje, że zobowiązań danego słowa się dotrzymuje. A wy nie potraficie dotrzymać tego, co podpisaliście, tylko kluczycie, opowiadając bajki z mchu i paproci. Zaczyna mnie dopadać rzecz straszna. Zaczynam żałować, że zachowałem się wtedy wobec was przyzwoicie. To jest straszne uczucie, nie życzę nikomu, żeby żałował przyzwoitego zachowania. To, o co walczę, nie walczę dla siebie, walczę o to, żeby wreszcie region ostrołęcki nie był regionem politycznych parobków wobec politycznych panów z regionu siedleckiego - napisał Mirosław Augustyniak.

Głos poparcia dla radnego przedstawił w programie Krzysztof Strzałkowski, radny wojewódzki z ramienia Platformy Obywatelskiej.

- Od wielu, wielu kadencji przedstawiciela okręgu Ostrołęki i okolic w zarządzie województwa nie było i takie uzupełnienie mogłoby być ciekawym rozwiązaniem - powiedział radny Strzałkowski.

Jak zakończy się ten spór i czy przedstawiciele Polskiego Stronnictwa Ludowego dojdą do porozumienia, aby zadowolić każdą ze stron? Czas pokaże.

Więcej na ten temat:
Mirosław Augustyniak przechodzi z PSL do PiS? Czy Koalicja Obywatelska z PSL stracą większość w radzie sejmiku Mazowsza?
Mirosław Augustyniak zapewnia, że nie odchodzi z Polskiego Stronnictwa Ludowego. Nie ukrywa jednak, że jego stosunki z ludowcami uległy ochłodzeniu
TVP 3 Warszawa - "Zawsze na temat"
"Region Polityka"

💬 Komentarze (0)

Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Wybraliśmy dla Ciebie


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Komentarze 0
Opcje

Dostosuj preferencje treści (zapis lokalny w przeglądarce):

Dołącz