Opublikowano . Kraj i świat | Sport | Pozostałe


Esport zyskuje na popularności i ratuje przychody branży hazardowej

Koronawirus sprawił, że e-sport cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Firmy bukmacherskie reklamują wydarzenia związane z rywalizacją gamingową o wiele częściej, niż przed wybuchem pandemii COVID-19.

2020/05/esport-jpg_5ec22b746a8bc

Fakt ten nikogo nie powinien szczególnie dziwić. Świat sportu stanął w miejscu, zmagania zawodników zostały wstrzymane, przez co oferty bukmacherów uległy rażącemu uszczupleniu. Jedyną nadzieją firm oferujących zakłady wzajemne jest e-sport, który w obliczu pandemii święci rekordy popularności i niemal wszystkie zaplanowane wcześniej mecze są rozgrywane bez większych problemów.

Zmagania zawodników gier komputerowych nie wymagają kontaktu fizycznego, niezbędny jest jedynie komputer, peryferia w postaci klawiatury, myszy lub kontrolera oraz łącze internetowe, dzięki czemu koronawirus nie ma prawa powstrzymać zmagań e-sportowych. U bukmacherów oferta e-sportowa widnieje już od kilku lat, jednak teraz jest najbardziej promowana i pozycjonowana na oficjalnych witrynach oraz kanałach mediów społecznościowych. Dużym zainteresowaniem cieszą się dwie tuzy gamingu: Counter Strike: Global-Offensive oraz League of Legends. W najpopularniejszej strzelance sieciowej najczęściej zawierane są zakłady w meczach ligi ESL, ESEA oraz Flashpoint. Analitycy bukmacherscy wystawiają zakłady o wygraną drużynę, ilości wygranych rund przez poszczególną ekipę oraz gamę różnych handicapów związanych z rozgrywką "Countera". Typy bukmacherskie CS:GO to teraz jedna z częściej wpisywanych fraz w wyszukiwarkę przez klientów legalnych zakładów bukmacherskich.

Nie inaczej jest w LoL-u, gdzie dużym powodzeniem mogą poszczycić się zakłady z rozgrywek LEC oraz LCS NA.

Bogata oferta figuruje również przy takich grach jak FIFA, Dota II, StarCraft II, Overwatch oraz Rocket League.

W ostatnim czasie bukmacherzy wprowadzają również zakłady nie tylko na profesjonalne rozgrywki, ale również amatorskie zmagania... sportowców! W dobie zatrzymanego świata sportu, część zawodników przekłada swoje zmagania na boiska wirtualne. Jak informuje serwis protipster.pl jakiś czas temu gracze hiszpańskiej LaLiga rywalizowali między sobą w grze FIFA, bukmacherzy skorzystali z tej okazji i wystawili kursy na poszczególnych graczy znanych na co dzień z hiszpańskich boisk. Podobnie jest w NBA, gdzie gracze największej, koszykarskiej ligi rywalizują między sobą na wirtualnym parkiecie w NBA2K, w tym wypadku również można skorzystać z oferty bukmacherskiej.

Taki stan rzeczy będzie utrzymywał się jeszcze przez minimum kilka miesięcy, na pewno do momentu, w którym "prawdziwe" sporty nie wrócą do życia. Teraz e-sport jest jedyną podporą bukmacherów i ci reklamują ofertę wirtualnych zmagań na każdy możliwy sposób. To również reklama, e-sportu który dotrze do znacznie większej części kibiców i powiększy grono swoich zwolenników i być może przekona do siebie osoby, które niechętnie i z pogardą spoglądały na rywalizację w grach komputerowych.

Materiał partnera