Opublikowano . Powiat ostrowski | Sport | Piłka nożna


MKS Małkina wygrywa na zakończenie rundy jesiennej (17. kolejka)

Bywało traumatycznie, bywało źle, a w parze szły złe wyniki. Drużyna okupowała ostatnie miejsce w lidze, jednak piłkarze i sztab szkoleniowy MKS-u Małkinia nigdy nie zwątpili w swoje umiejętności. Opłaciło się, na zakończenie jesiennych rozgrywek drużyna z Małkini odnosi trzecie zwycięstwo z rzędu.

2019/11/mks-malkinia-naprzod-skorzec-jpg_5dca9fa816871

Drużyna Karola Dmochowskiego przezwyciężyła złe demony, braki kadrowe i problemy zdrowotne, z którymi musiała zmagać się przez czas trwania rundy jesiennej w lidze okręgowej grupy Siedlce. Bywało przytłaczająco, zły wynik i brak punktów gonił następną porażkę ale to, co nie zmieniło się nigdy, to nastawienie piłkarzy. Walka do ostatniej minuty, miłość do futbolu i przeświadczenie o swojej wartości.

Ostatnia, 17. kolejka w tym roku odbyła się 15 listopada o godz. 13.00, było to spotkanie domowe z przeciwnikiem Victorią Kałuszyn. Mecz bardzo wyrównany, na styku, wygrany walką i sercem do piłki. Masa żółtych kartek, jedna czerwona, wiele fauli i rzut karny. Ciężko było doszukać się ładnej gry i ze strony Kałuszyna i Małkini.

Pierwszy gol dla Małkini padł w 5. minucie, Marcin Sadowski ładuje piłkę do siatki dając zespołowi prowadzenie. Do końca pierwszej połowy na boisku byliśmy świadkami chaotycznej i szarpanej gry. W drugiej połowie na wapno wskazał sędzia dyktując jedenastkę dla MKS-u, niestety tym razem Marcinowi Sadowskiemu nie udało się pokonać bramkarza rywali. Na szczęście udało się zrehabilitować, w okolicach 82 minuty do rzutu rożnego podszedł Cezary Giziński, który na nos dograł do Marcina, a ten podwyższył wynik na 2:0.

Końcówka to czerwona kartka dla zawodnika MKS-u, która spotkała się z 7. minutowym doliczonym czasie gry. Nerwowo, ale solidnie i skutecznie. Piłkarze z Małkini swoją szczelną defensywę potwierdzają trzecim czystym kontem z rzędu. Trzy punkty i smutek, że runda kończy się właśnie w tym momencie.

O komentarz poprosiliśmy trenera MKS-u Karola Dmochowskiego:

- Cieszę się. Szkoda, że runda się kończy. Końcówka w naszym wykonaniu była naprawdę dobra, ten ostatni mecz zaliczam do ciężkiego. Na boisku wyglądaliśmy na spiętych, nastawieni na wygraną w sposób, w którym sama gra nie wyglądała, jak w poprzednich spotkaniach - rozpoczyna trener. Mecz wygraliśmy walką, wykorzystaliśmy swoje sytuację, ale zwyciężyła walka. Po strzelonej bramce zamiast uspokoić grę, to zaczęliśmy się z przeciwnikiem szarpać - ocenia spotkanie Karol Dmochowski.

- To co było jeszcze trzy kolejki temu, to wielka zmiana na plus. Mamy nadzieję, że rozgrywki będą kontynuowane na wiosnę, a my będziemy zbierać kolejne punkty. Na chwilę obecną 5 lub 6 drużyn będzie spadało z ligi dlatego każdy punkt jest tym na wagę złota -
kończy wypowiedź trener MKS-u.



MKS Małkinia vs. Victoria Kałuszyn - 2:0

Skład:
Świderski - Giziński, Krawczyk, Pawłowski, Suszczyński - P. Maliszewski, Najgrodzki, K. Dmochowski, K. Sadowski - M. Sadowski, Zawistowski
Ławka rezerwowych: Rostkowski, Siwek, Kraszewski, Maciuszko, Dawidczyk, Macioch

Gole:
x2 Sadowski

MKS Małkinia ostatecznie na koniec rundy jesiennej zajmuje 13. miejsce z dorobkiem 16 punktów w 17 spotkaniach.


Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.