Rozbite bmw bez kierowcy zastali w piątek kierowcy podróżujący w naszym regionie drogą krajową nr 60. Ludzie spieszyli z pomocą, ale okazało się, że kierowca zamknął samochód na klucz i udał się w nieznanym kierunku.
Do zdarzenia doszło w piątkowe popołudnie pobliżu Kaszewca (gm. Różan) na odcinku drogi krajowej nr 60 łączącej Ostrów Mazowiecką i Różan. Droga była śliska i obficie padał deszcz.
Jak ustalił nasz reporter, osobowe bmw na numerach rejestracyjnych z Siemiatycz, na jednym z zakrętów wypadło z drogi i wjechało do rowu. Samochód uderzył w skarpę i sunął kilka metrów rowem, by ostatecznie zatrzymać się.
W miejscu zdarzenia zatrzymywali się kierowcy, którzy widząc brak patrolu policyjnego i pogotowia, podejrzewali, że do zdarzenia doszło kilka minut temu i być może należy udzielić poszkodowanym pomocy.
Nic jednak z tych rzeczy. Rozbite bmw pozostawione było w rowie i zamknięte na klucz. Kierowca opuścił auto i udał się w nieznanym kierunku. Sprawą zajmują się policjanci z makowskiej komendy.

💬 Komentarze (0)