Opublikowano . Ostrów Mazowiecka | Sport | Pozostałe


Pani z apteki gra w reprezentacji Polski. Wardaszka: Właśnie spełniam swoje marzenia

W marcu skończy 29 lat. Pochodzi z Ostrowi Mazowieckiej. Martyna Wardaszka została powołana do reprezentacji narodowej w rugby w odmianie siedmioosobowej. 

2022/01/wardaszka-jpg_61e15d7fb2df6

Obecnie reprezentuje barwy Biało-Zielone Ladies Gdańsk. Biało-czerwone wystąpi w dwóch turniejach z serii World Series. Wardaszka wraz z koleżankami zagra w zmaganiach w Hiszpanii. Od 21 do 23 stycznia będą walczyć w Maladze, zaś od 28 do 30 stycznia w Sevilli.


Rozmowa z Martyną Wardaszką, reprezentantką Polski w rugby
Właśnie spełniam swoje marzenia
Skąd w Twoim życiu wzięło się rugby?
- Na rugby trafiłam przypadkiem.  Zauważyłam ogłoszenie dotyczące naboru do zespołu Legii Rugby Women. Szukali wysportowanych, pracowitych  i kochających sport dziewczyn. Pomyślałam sobie, że to trochę o mnie i że muszę to sprawdzić. Idąc na trening nie wiedziałam nic o rugby. Nie sądziłam , że dziewczyny uprawiają ten sport w Polsce. Pierwszy trening wystarczył, by pokochać nową dyscyplinę. Byłam zauroczona przede wszystkim dziewczynami, ich ciężką pracą, zaangażowaniem i walką do końca! Wiedziałam, że chce być jedną z nich. 

Było to stosunkowo niedawno..
- Dokładnie. Nabór odbył się w listopadzie 2018 roku. Na trening przyszłam tylko z ciekawości. Nie sądziłam, że zostanę w tym sporcie na dłużej. Decydując się jednak na grę w rugby, podjęłam też decyzje o operacji kolana. Miałam zerwane więzadło krzyżowe i musiałam się z tym uporać, by normalnie trenować. Swój pierwszy sezon zagrałam dopiero w rundzie jesiennej w 2019 roku. 
 
Dlaczego się tak zaangażowałaś? 
- Kocham sport, kocham wyzwania, cele i ciężką pracę. Uwierzyłam, że mogę przeżyć jeszcze wspaniałą przygodę i że nie jest za późno na spełnianie marzeń.

Grasz w ekipie z Gdańska...
- W ekipie Biało-Zielone Ladies Gdańsk gram od półtora roku. Jest to drużyna, która wyraźnie dominuje i po raz 11. z rzędu zdobyła Mistrzostwo Polski. Dziewczyny z mojej drużyny mają już ogromne doświadczenie i to one budują trzon reprezentacji Polski. Jestem niezmiernie wdzięczna, że jestem wśród nich i mogę się uczyć od najlepszych w Polsce. Bardzo dobrze radzi sobie również drużyna z Legii i trzy zawodniczki z tego zespołu również lecą z nami do Hiszpanii.

Dla Ciebie to kolejne wyróżnienie...
- Każde powołanie do reprezentacji jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem i oczywiście wyzwaniem! Chcę przede wszystkim maksymalnie czerpać z każdego zgrupowania, uczyć się i zdobywać kolejne doświadczenia i lekcje. Wpływa też to pozytywnie na moją wiarę i pewność siebie. Widzę i czuję, że małymi kroczkami brnę do przodu. Chce więcej i wiem, że mogę więcej! 

Jakie masz plany wraz z ekipą biało-czerwonych?
- Zarówno moja drużyna jak i kadra Polski składa się z bardzo ambitnych, pracowitych dziewczyn. Ambicje i marzenia z pewnością mamy ogromne. Ciągle stawiamy sobie poprzeczkę coraz wyżej. Jedno z marzeń właśnie się spełnia. Jedziemy na World Series i będziemy grać z najlepszymi drużynami na świecie! W Hiszpanii zagramy m.in.: z Fiji, USA i Kanadą. To są już w pełni profesjonalne zespoły. Ogromne wyzwanie przed nami i chcemy z tego w pełni skorzystać. Na pewno chciałybyśmy, by rugby stało się profesjonalnym sportem w Polsce, co na pewno przyczyniłoby się do jeszcze większego rozwoju i większych osiągnięć. Oczywiście marzeniem każdego sportowca jest udział w Igrzyskach Olimpijskich. Moim i naszym również!

Jak odnajdujesz się w świecie sportu na wysokim poziomie?
- Sport zawsze mi towarzyszył i wiedziałam, że osiągnięcia i rozwój wymagają dużego zaangażowania. Gra w jednej drużynie z najlepszymi zawodniczkami w Polsce była dla mnie ogromnym wyzwaniem pod każdym względem. To był trochę skok na głęboką wodę. Miałam bardzo mało doświadczenia, ale wiedziałam, że w ten sposób najszybciej nauczę się "pływać". Kocham ciężką pracę, kocham wyzwania, kocham się uczyć. Stale szukam nowych  elementów, które mogę poprawić by stać się lepszym sportowcem. Na takim poziomie, przy takich wyzwaniach musimy podejść wielowymiarowo i zadbać nie tylko o treningi, ale także odpowiednią dietę, sen, regenerację, by w pełni wykorzystać swój potencjał. Czasem zadbanie o najmniejszy szczegół może sprawić ogromną różnicę. Bardzo się cieszę, że razem z dziewczynami mamy odpowiednio dużo motywacji, samozaparcia i determinacji, by ciągle się rozwijać.

Turnieje w Hiszpanii to idealna okazja do pobycia w cieple?
- Nie ukrywam, że bardzo się cieszę z wyjazdu do Hiszpanii także z powodu pogody. Na pewno miłym dodatkiem jest trochę wyższa temperatura od obecnej w Polsce i z pewnością przyjemniej się będzie trenowało w cieplejszych warunkach. 

Co znaczy możliwość gry w reprezentacji Polski?
- Reprezentowanie kraju i gra z orzełkiem na piersi to ogromne wyróżnienie, zaszczyt, ale także odpowiedzialność. Czuję się zobowiązana dać z siebie wszystko na boisku i walczyć z całych sił wspólnie z dziewczynami. Reprezentujemy kraj i chcemy pokazać się jak z najlepszej strony. Na pewno to też spełnienie moich marzeń jeszcze z dzieciństwa. Jestem mega wdzięczna i szczęśliwa, że sport pozostał w moim życiu i nie porzuciłam swoich ambicji sportowych. Marzenia naprawdę się spełniają. Musimy jednak mocno w to wierzyć i ciężką nad tym pracować. 

Pierwsze powołanie. Jak to wyglądało?
- Moje pierwsze powołanie było dosyć zaskakujące. Był styczeń 2020 roku i spędziłam kilka dni w  Gdyni u mojej koleżanki z Legii „Stasi”. Zabrała mnie na treningi dziewczyn Biało-Zielonych .Tam też poznałam trenera Urbanowicza. Uczestniczyłam może w trzech lub czterech treningach. Pamiętam, że dzień po powrocie do Warszawy dostałam telefon od trenera z wiadomością o powołaniu. Kilka godzin po rozmowie telefonicznej byłam już w drodze do Gdańska. Poczułam, że wszystko o czym marzyłam, staje się rzeczywistością.

Były nerwy?
- Stres oczywiście był. Jeszcze wtedy za wiele nie wiedziałam o rugby. Myślę, że przede wszystkim potraktowałam to jako duże wyzwanie oraz wspaniałą możliwość nauki i zebrania kolejnych doświadczeń. Starałam się jak najwięcej wyciągnąć ze zgrupowania.  

Jakie masz marzenia sportowe?
- Moim celem jest przede wszystkim wykorzystanie maksymalnie swojego potencjału. Chcę mieć pewność, że wystarczająco ciężko pracuję by jak najpełniej  rozwinąć się  jako sportowiec.  Mam silną potrzebę rozwoju, dbania by każdego dnia być  lepszą wersją siebie. 

Czym zajmujesz się poza grą?
- Ukończyłam warszawski Uniwersytet Medyczny i jestem z zawodu magistrem farmacji. Obecnie pracuję w jednym z Pomorskich Szpitali w aptece szpitalnej. Mam optymalne godziny pracy, dzięki temu mogę łączyć pracę z treningami rugby. Muszę też dodać, że mam świetną atmosferę w pracy i czuję wsparcie, wyrozumiałość i kibicowanie ze strony moich koleżanek. Jestem im za to niezmiernie wdzięczna. 

 


Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.