Gracze GKS-u Andrzejewo wrócili do grania. Podopieczni Łukasza Kamińskiego zostali rozbici przez Koronę Jadów.
- To chyba nasza najwyższa porażka w historii klubu. - W zasadzie to trzeba nazwać gwałtem piłkarskim, a nie porażką. W tym spotkaniu nie da się podsumować naszej gry. A o przeciwniku trzeba można powiedzieć wiele pochlebnych zdań. Od pierwszej do ostatniej minuty grali z pomysłem, zaangażowaniem. Widać było sporą jakość. My pojechaliśmy z dwoma rezerwowymi. W sumie sprawdzaliśmy aż siedmiu zawodników - mówi Łukasz Kamiński.
Szkoleniowiec przyznał, że nie był w stanie powiedzieć wyniku końcowego. - Przy liczeniu straconych bramek zgubiłem rachubę. Nie tylko ja - dodaje. Według przedstawicieli Korony Jadów, padł wynik 17:0. Prawdopodobnie.
Korona Jadów - GKS Andrzejewo 17:0 (6:0)
GKS Andrzejewo: zaw. testowany - Pac. Kalinowski, zaw. testowany, zaw. testowany, Kapusta, Kowalewski, Janiszewski, zaw. testowany, A. Piwoński, zaw. testowany. Ponadto grali: zaw. testowany, zaw. testowany.
![Gracze GKS-u Andrzejewo wrócili do grania. Podopieczni Łukasza Kamińskiego zostali rozbici przez Koronę Jadów.
[foto]13286[/foto]
- To chy](https://www.ostrowmaz24.pl/uploads/artykuly/kaminski_andrzejewo_27_09_17-big.webp)
💬 Komentarze (0)