Ani starosta Jerzy Bauer, ani obecny na sesji dyrektor szpitala w Ostrowi Mazowieckiej Artur Wnuk nie odpowiedzieli na jedno proste pytanie. Wszystko działo się na sesji Rady Powiatu w Ostrowi Mazowieckiej.
Radny Władysław Krzyżanowski
– Panie starosto, czy prawdą jest, że my nie mamy lekarza w poradni neurologicznej? To nie chodzi o jakieś rozdrapywanie, ale jest szokującą rzeczą i przykrą, przecież my za to odpowiadamy. Czas oczekiwania na pilne przypadki to 473 dni. To nie chodzi o to, żeby coś rozdrapywać, ale rozmawiać trzeba o tym. I dlatego zabieram głos. Takiego wskaźnika nie było. Od pacjentów jest sygnał. Czy to jest prawdziwe, że nie ma lekarza neurologa w poradni? – pytał radny Władysław Krzyżanowski.
– Co do długości oczekiwania na neurologa, to po prostu jest informacja szczegółowa i muszę zapoznać się z tą informacją – odpowiedział starosta Jerzy Bauer.
Starosta nie odniósł się bezpośrednio do kwestii zatrudnienia lekarza, co wywołało kolejne pytanie ze strony radnego.
– Czy prawdą jest, że nie ma lekarza neurologa na stałe zatrudnionego w poradni? – dopytywał radny Krzyżanowski.
– Panie radny, ja to muszę zweryfikować i udzielę odpowiedzi. Pan tak się domaga precyzji, no więc ja muszę być precyzyjny. Żeby być precyzyjnym, muszę o to szczegółowo zapytać. I udzielę odpowiedzi panu – kontynuował starosta Bauer.
W tym momencie głos zabrała radna Ewa Młynarczuk.
– Szanowni państwo, skoro na obradach sesji rady jest obecny dyrektor szpitala, to ja bym bardzo prosiła, żeby nie przeprowadzać głębokiej analizy i czekać na odpowiedź, tylko na bieżąco odpowiedzieć na pytania. Czy w szpitalu jest zatrudniony lekarz (neurolog – przyp. red.) i mam nadzieję, że pan dyrektor odpowie na to pytanie – powiedziała.
Przewodnicząca rady Dorota Subda przypomniała, że:
– To jest punkt „wolne wnioski”, wobec czego nie możemy zmuszać do udzielenia odpowiedzi, skoro pan dyrektor się nie zgłasza – powiedziała przewodnicząca.
Starosta Jerzy Bauer ponownie zabrał głos.
– Zweryfikujemy stan faktyczny – powiedział.
Jednak radny Krzyżanowski nie odpuszczał.
– Ja pytałem dwa razy, czy jest zatrudniony lekarz neurolog i na to nie umie pan odpowiedzieć, panie starosto? Jeżeli jest, to pan nie musi wiedzieć, ale jeżeli nie ma, to pan pierwszy powinien wiedzieć o dniu, w którym go nie ma. Do czego pan zmierza? Czy nie może pan odpowiedzieć, czy na stałe jest zatrudniony lekarz neurolog? Panie starosto, to bardzo w złą stronę idzie – powiedział radny.
– Ustalimy i udzielimy niedługo panu radnemu odpowiedzi – zakończył starosta Jerzy Bauer.

💬 Komentarze (12)