Mieszkaniec powiatu ostrowskiego wykazał się odwagą, reagując na niebezpieczną jazdę nietrzeźwego kierowcy. Dzięki jego zdecydowanym działaniom udało się zapobiec potencjalnej tragedii na drodze.
W sobotni wieczór 28 grudnia na drodze S-8 w kierunku Białegostoku doszło do niebezpiecznej sytuacji, której finał mógł być tragiczny. Zgłaszający, 33-letni mieszkaniec powiatu ostrowskiego, zauważył toyotę jadącą zygzakiem i natychmiast podjął działania, które zapobiegły dalszemu zagrożeniu.
- W sobotni wieczór dyżurny ostrowskiej komendy otrzymał zgłoszenie o toyocie jadącej zygzakiem drogą S-8 w kierunku Białegostoku. Po chwili skierowani na miejsce policjanci z pionu prewencji otrzymali informację, że za toyotą jedzie zgłaszający i kierują się w stronę Ostrołęki. Ostatecznie auto zatrzymało się w Jeleniach. Gdy na miejsce dojechali policjanci była tam wspomniana toyota i jej 36-letni kierowca mieszkaniec powiatu ostrowskiego oraz zgłaszający 33-latek. Mężczyzna będący świadkiem niebezpiecznej jazdy przekazał policjantom, że gdy toyota zatrzymała się w Jeleniach podbiegł do kierowcy i zabrał kluczyki żeby ten nie mógł kontynuować jazdy, potem czekał na przyjazd policjantów. Od 36-latka policjanci czuli silną woń alkoholu, mężczyzna bełkotał i miał problem z utrzymaniem równowagi - przekazała asp. Marzena Laczkowska.
Policjanci, którzy przybyli na miejsce, potwierdzili przypuszczenia zgłaszającego – od 36-letniego kierowcy wyczuwalna była silna woń alkoholu, a badanie alkomatem wykazało prawie 3 promile w organizmie. W efekcie interwencji mundurowi zatrzymali prawo jazdy nietrzeźwemu kierowcy, a jego auto przekazano ojcu. Policjanci z pionu kryminalnego zajmują się obecnie dalszym wyjaśnianiem sprawy.

💬 Komentarze (0)