Piłkarki Ostrovii Ostrów Mazowiecka, wiceliderki III ligi, mimo bardzo dobrych wyników sportowych muszą mierzyć się z poważnymi problemami organizacyjnymi. Zima skutecznie utrudnia im regularne treningi, choć w mieście znajduje się nowe boisko ze sztuczną nawierzchnią.
- Mamy duży problem, bo nie mamy gdzie trenować. Boiska są zaśnieżone - mówi Michał Kacprzak, trener Ostrovii Ostrów Mazowiecka. - Jest co prawda nowe boisko sztuczne, ale nie możemy z niego korzystać, ponieważ leży na nim śnieg. Producent zastrzegł, że nie wolno usuwać białego puchu przy użyciu sprzętu, żeby nie uszkodzić nawierzchni - dodaje szkoleniowiec.
W tej sytuacji zawodniczki muszą szukać alternatywnych rozwiązań. Treningi odbywają się w halach sportowych oraz na dostępnych obiektach na świeżym powietrzu, o ile pozwalają na to warunki pogodowe.
- Musimy sobie radzić. Spotykamy się obecnie dwa razy w tygodniu, a w czasie ferii być może uda się dołożyć jeszcze jedną jednostkę treningową - podkreśla Kacprzak.
Mimo trudności Ostrovia nie zwalnia tempa i intensywnie planuje okres przygotowawczy. Zespół ma już potwierdzone cztery mecze kontrolne, które mają pomóc w utrzymaniu wysokiej formy przed rundą wiosenną.
Pierwszy sparing odbędzie się 25 stycznia. Rywalkami Ostrovii będzie MOSiR Lubartów, drużyna występująca w II lidze. W kolejnych tygodniach ostrowianki zmierzą się z FUKS-em Pułtusk, AKS-em SMS Łódź oraz Wisłą Płock. Dokładne terminy tych spotkań zostaną podane w późniejszym czasie.
- Chciałbym jeszcze zagrać mecz kontrolny z Loczkami Wyszków - zdradza trener Ostrovii.

💬 Komentarze (4)