Przy oddziale żłobkowym przy ul. Partyzantów w Ostrowi Mazowieckiej powstanie nowy plac zabaw. Miasto rozstrzygnęło przetarg i wybrało wykonawcę prac. Najtańsza oferta opiewa na niespełna 450 tys. zł, a chętnych firm było aż jedenaście.
Zamówienie obejmuje wykonanie placu zabaw w północno-wschodniej części terenu, za istniejącym ogrodzeniem, obok już działającego placu. W dokumentacji zapisano, że zakres prac to m.in. wyrównanie i odpowiednie ukształtowanie terenu, wykonanie bezpiecznych nawierzchni oraz montaż urządzeń i wyposażenia. Tam, gdzie dzieci będą się bawiły, ma powstać miękka nawierzchnia gumowa (amortyzująca upadki), a na części terenu przewidziano ażurowe maty, przez które może przerastać trawa - żeby plac nie był w całości "zrobiony na twardo", tylko z zieloną powierzchnią.
Na placu mają stanąć m.in. domek zabawowy, zestaw zabawowy, piaskownica oraz bujaki i elementy do zabawy z tworzywa. Zaplanowano też rzeczy potrzebne "dookoła": ławki, kosze na śmieci, lampy solarne i tablicę informacyjną. W materiałach przetargowych wskazano również prace rozbiórkowe fragmentów istniejących nawierzchni i elementów ogrodzenia oraz uporządkowanie terenu. Wprost zapisano też, że realizacja inwestycji wiąże się z usunięciem 14 drzew.
Wpłynęło łącznie 11 ofert, a ratusz podał, że na realizację zadania zamierza przeznaczyć 560 tys. zł. Najtańsza propozycja wyniosła 449 499,99 zł, a najdroższa 599 726,19 zł.
Za najkorzystniejszą wybrano ofertę firmy Educarium z Bydgoszczy za wspomniane 449 499,99 zł. W informacji o wyborze podano też, że w toku postępowania nie odrzucono żadnej oferty.
Dopasuj dla mnie
Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.
Informacja: zapisujemy wyłącznie wybór tematów w pamięci przeglądarki (localStorage). Możesz wyłączyć w każdej chwili.
Wybraliśmy dla Ciebie
Mieszkańcy komentują
2 wpisy · Dołącz do rozmowy
Dodając komentarz, akceptujesz regulamin komentowania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.
Dzieci coraz mniej ,a istniejące place zabaw świecą pustkami. Zastanawiam się co w tym wszystkim jest tak drogie że musi kosztować tak wielkie pieniądze.
Szkoda, że zabieramy dzieciom możliwość kontaktu z naturalnym podłożem. Wszędzie guma, plastik. W Skandynawii dzieciaki bawią się wśród zieleni, na pniach, drzewach itp.
Kto z nas, dorosłych nie bawił się na trawie, wsród dzikich roślin. Teraz robimy wszystko by odizolować dzieci od natury.
Dobrze, że zaplanowano choć odrobinę" kontrolowanej" trawy.
Myślę jednak, że im bardziej naturalne jest miejsce zabaw, tym lepiej i zdrowiej dla dzieci.