Do ratusza trafiła petycja mieszkańców ul. Szkolnej w Ostrowi Mazowieckiej. Dotyczy zniszczonego chodnika na odcinku między ul. 1000-lecia a ul. Żeromskiego, w rejonie nowo otwartego marketu. Autorzy pisma opisali, że uszkodzenia mają zagrażać pieszym i prosili o szybką interwencję.
- Jako mieszkańcy domów jednorodzinnych przy ul. Szkolnej, położonych w bezpośrednim sąsiedztwie nowo otwartego marketu spożywczego Dino przy ul. Szkolnej 30, chcemy poinformować Pana Burmistrza o dewastacji chodnika dla pieszych przy ul. Szkolnej na odcinku pomiędzy ul. 1000-lecia a ul. Żeromskiego. Chodnik został kompletnie zniszczony przez wykonawcę inwestycji Dino i pozostawiony w stanie jak na załączonych zdjęciach - czytamy w petycji.
Do pisma dołączono zdjęcia, które pokazują stan chodnika. Mieszkańcy zwrócili uwagę m.in. na połamane płyty i uszkodzenie w rejonie studzienki.
- W chwili obecnej stan chodnika zagraża bezpieczeństwu i zdrowiu mieszkańców, a szczególnie dzieciom uczęszczającym do szkoły oraz osobom starszym korzystającym z chodnika każdego dnia. Połamane płyty chodnikowe oraz zarwana studzienka kanalizacyjna grożą upadkiem i poważnymi urazami - piszą mieszkańcy.
Autorzy opisali też, co - ich zdaniem - miało doprowadzić do zniszczeń.
- Kolejne ekipy wchodzące na budowę marketu Dino jeździły ciężkim sprzętem budowlanym po chodniku dla pieszych. Osoby wykonujące prace w kolejnych ekipach zapewniały, że chodnik nie zostanie zniszczony, a ewentualne zniszczenia naprawione, ale tak się nie stało. Obecny stan chodnika jest katastrofalny. Inwestor zgodnie z obowiązującym prawem powinien naprawić zniszczenia. Nikt jednak ze strony firmy Dino nie chce zainteresować się tym problemem - czytamy w petycji.
Na końcu pisma mieszkańcy poprosili o interwencję.
- Chodnik dla pieszych na tym odcinku miał już swoje lata, ale nie zagrażał bezpieczeństwu pieszych. Natomiast w chwili obecnej nie nadaje się zupełnie do użytkowania i stanowi bezpośrednie zagrożenie. Prosimy o szybką interwencję Pana Burmistrza zanim stanie się komuś krzywda - dodają w petycji mieszkańcy.
W imieniu burmistrza na petycję odpowiedziała wiceburmistrz Jolanta Zadroga. Petycję pozostawiono bez rozpatrzenia, ponieważ była niekompletna - brakowało danych osób składających pismo, w tym adresu do korespondencji.
- Petycję pozostawia się bez rozpatrzenia - napisała wiceburmistrz Jolanta Zadroga.
W praktyce oznacza to, że w tej odpowiedzi ratusz nie odniósł się do samego problemu, czyli do stanu chodnika i ewentualnej naprawy zniszczeń.
Dopasuj dla mnie
Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.
Informacja: zapisujemy wyłącznie wybór tematów w pamięci przeglądarki (localStorage). Możesz wyłączyć w każdej chwili.
Wybraliśmy dla Ciebie
Mieszkańcy komentują
3 wpisy · Dołącz do rozmowy
Dodając komentarz, akceptujesz regulamin komentowania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.
A co to zgloszenie do KPP że muszą być dane sygnalisty ups przepraszam zgłaszającego! Mieszkaniec zauważył, zgłosił a ludzie z UM powinni przyjrzeć się sprawie bez wymagań! Mieszkaniec/mieszkanka nie ma chęci podawać danych żeby w UM nie mieli beki i tyle, bo wszystkie "mniej ważne" sprawy zgłaszane do urzędu miasta są zlewane.
A czy zamiast pisać te głupoty idzie i naprawcie. Będzie choć taki pożytek z Was. A żadna praca nie hańb tak powiadali STARZY LUDZIE. ????????????
Rozumiem, że urzędnik w takim wypadku nie ma komu odpowiedzieć, ale dlaczego nie można się tym zająć?