KS Wąsewo zamknęło zimowe przygotowania bilansem, który musi budzić szacunek. Sześć sparingów, pięć zwycięstw, tylko jedna porażka, a do tego 13 strzelonych i 10 straconych bramek. To liczby, które pokazują, że zespół przepracował ten okres solidnie i wchodzi w rundę wiosenną z konkretnym bagażem pewności. Tym bardziej że po drodze były i trudniejsze lekcje, i mecze, które potwierdziły, że drużyna potrafi wyglądać dojrzale na tle różnych rywali.
Jedyną porażką zakończył się pierwszy sparing z WKS Rząśnik, przegrany 0:4. Potem Wąsewo zaczęło już regularnie punktować w grach kontrolnych. Przyszła wygrana 2:1 z Piłkarskim Stowarzyszeniem Football Dreams Passion, zwycięstwo 2:0 z GKS Miastkowo, triumf 1:0 nad GKS Andrzejewo, szalony mecz wygrany 6:5 z rezerwami MKS Małkinia i na koniec cenne 2:1 z Wymakraczem Długosiodło. Taki zestaw wyników pokazuje, że drużyna nie tylko łapała rytm, ale potrafiła reagować na różne warunki i różny styl gry przeciwników.
Na uwagę zasługuje ofensywa. Najlepszym strzelcem sparingów został Arkadiusz Rogalski, który zdobył trzy bramki. Dwa trafienia dołożył Hubert Soporek i M. Dudek. Po jednym Grzegorz Pieńkowski, Grzegorz Garwoliński, Krystian Litewiak, Miłosz Łukaszewski, Jakub Gordziejczyk oraz Adam Żyra. Widać więc, że ciężar zdobywania bramek nie spoczywał na jednym zawodniku, co przed ligą jest bardzo dobrą wiadomością. Równie ciekawie wygląda zestawienie asyst. Najwięcej uzbierał Grzegorz Pieńkowski, który zaliczył ich aż trzy. Dwie miał Arkadiusz Rogalski, a po jednej Krystian Litewiak, Hubert Soporek, Miłosz Zaremba, Łukasz Ambroziak, Adam Żyra i Hubert Prusik.
W sparingach udział wzięło 22 zawodników, a średnia wieku zespołu wyniosła zaledwie 22 lata. To liczba, która dobrze pokazuje, że w Wąsewie jest młodość, ale i spory potencjał do dalszego rozwoju. Imponująca jest również frekwencja i szerokość kadry, bo w takich realiach możliwość korzystania z takiej grupy zawsze działa na korzyść trenera i całej drużyny.
W klubowym podsumowaniu pojawił się też głos Huberta Soporka, który po długiej kontuzji wraca do pełni sił.
- Okres przygotowawczy jako drużyna przepracowaliśmy solidnie i dobrze przygotowaliśmy się do rundy wiosennej. Dla mnie był to wymagający czas powrotu po długiej kontuzji, ale z każdym treningiem czuję się coraz lepiej. Na rundę wiosenną patrzę z dużym optymizmem i jestem gotowy dać z siebie wszystko na boisku.
Taki głos z szatni mówi sporo o nastrojach w drużynie przed ligowym startem.
Teraz wszystko przenosi się już na mecze o stawkę. W sobotę KS Wąsewo wraca do ligowego grania i na wyjeździe zmierzy się ze Świtem Baranowo. Po takiej zimie w Wąsewie mają pełne prawo jechać tam z wiarą, że to, co udało się zbudować w sparingach, da się przełożyć na punkty.
Dopasuj dla mnie
Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.
Informacja: zapisujemy wyłącznie wybór tematów w pamięci przeglądarki (localStorage). Możesz wyłączyć w każdej chwili.
Wybraliśmy dla Ciebie
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz
Twoja opinia pomaga być na bieżąco
Dodając komentarz, akceptujesz regulamin komentowania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.
Rozpocznij dyskusję – napisz pierwszy komentarz poniżej.