- Co z tą ulicą Biegańskiego? - Piotr Krzepicki, przewodniczący Rady Miejskiej w Małkini Górnej dopytywał na ostatniej sesji rady 3 marca 2026.
- Cieszę się, że będzie oświetlona, ale od niedawna ta ulica wykorzystywana jest jako dojazd do rampy kolejowej przeniesionej z ulicy Nurskiej. Mieszkańcy skarżą się na wzmożony ruch ciężarówek. Tam powstają sklepy, jest ośrodek zdrowia, biblioteka, a podobno jeździ obecnie od 60 do 70 ciężarówek na dobę. Za chwilę ruch jeszcze ma być większy. To spowoduje zniszczenie ulicy Biegańskiego. Czy gmina przeniesie ten ruch w inny rejon, czy jest coś robione w tym kierunku? - z takim pytaniem zwrócił się do burmistrza.
- Problem mieszkańców jest nam znany - podkreślił burmistrz Dariusz Rafalik. - Kiedy PKP uruchamiało tor rozładunkowy, nie uzgadniano z samorządem takiego przedsięwzięcia. Spotkaliśmy się z przedstawicielami firm, które odbierają najwięcej kruszcu, zaproponowaliśmy inne rozwiązania komunikacyjne, ale nie da się tego zrobić od zaraz. Firmy mają kontrakty, z dnia na dzień nic nie możemy zrobić. Jesteśmy na etapie rozmów. Za chwilę rozpocznie się remont ulicy Kolejowej, rozwiązanie tej kwestii musimy znaleźć. Nie chodzi o to, żebyśmy kogokolwiek blokowali, nie pozwalali mu pracować - dodał burmistrz Rafalik.
- To ważna sprawa, dotyczy całej gminy - puentował przewodniczący RM.

💬 Komentarze (0)