Za zespołem KS2010 bardzo wymagające ligowe spotkanie z drużyną UKS Młode Orły Nadnarwianki Pułtusk. Od pierwszych minut było widać, że łatwo nie będzie, a stawką są cenne punkty i kolejny ważny krok w rozwoju tej drużyny. Ostatecznie młodzi zawodnicy Ostrovii wygrali 4:3, choć mecz długo trzymał wszystkich w napięciu.
Fot. Facebook / KS Ostrovia Ostrów Mazowiecka - Grupy Młodzieżowe.
Początek nie ułożył się idealnie, bo rywale potrafili zagrozić i objąć prowadzenie, ale zespół z Ostrowi bardzo dobrze zareagował. Jeszcze przed przerwą odwrócił wynik i schodził do szatni z prowadzeniem 2:1, pokazując, że nawet po trudnym starcie potrafi zachować spokój i wrócić do swojego grania.
Po zmianie stron zrobiło się jeszcze goręcej. Druga połowa miała wszystko, co w piłce młodzieżowej najcenniejsze, szybkie akcje, mnóstwo sytuacji, walkę do końca i emocje praktycznie do ostatniego gwizdka. Rywale nie odpuszczali, ale Ostrovia potrafiła odpowiedzieć charakterem, determinacją i skutecznością w kluczowych momentach. Dzięki temu mecz zakończył się zwycięstwem 4:3.
Bramki dla zespołu zdobyli Mikołaj Andryszczyk, Szymon Łukaszewski, Hubert Mielnicki i Kuba Zakrzewski. Każde z tych trafień miało znaczenie, ale jeszcze ważniejsze było to, że drużyna jako całość potrafiła unieść ciężar trudnego spotkania i dowieźć wynik do końca.
- Bardzo trudny i wyrównany mecz z wymagającym rywalem. Mimo straty bramki na 0-1 byliśmy w stanie wyprowadzić wynik do przerwy na 2:1. Po zmianie stron dużo walki, szybkie akcje i sporo emocji. Chłopcy pokazali charakter i nie odpuścili do końca, dzięki czemu wygrywamy 4:3. Jestem dumny ze swoich piłkarzy. - przekazał nam trener Wojtek Syposz.
W barwach zespołu zagrali: Karol Banaszek, Mikołaj Andryszczyk, Paweł Brzostek, Hubert Gruszczyński, Kacper Jastrzębski, Kuba Jonik, Michał Kowalczyk, Paweł Kwiatkowski, Szymon Łukaszewski, Gracjan Marcinkowski, Hubert Mielnicki, Mateusz Mikołajczyk, Antek Ostrowski, Kordian Skarżyński, Błażej Strzeszewski, Kewin Szczapa, Kuba Zakrzewski.
To zwycięstwo smakuje bardzo dobrze, bo zostało wywalczone po meczu, w którym naprawdę trzeba było zostawić na boisku dużo serca. Taka wygrana buduje drużynę najmocniej.

💬 Komentarze (1)