Za zespołami Piłkarskiego Stowarzyszenia Football Dreams Passion kolejny intensywny weekend w Lidze Wojewódzkiej. Był wyjazd, były sportowe emocje, była wygrana starszej drużyny i trudna, ale ważna lekcja dla młodszego rocznika. W klubowym podsumowaniu wyraźnie wybrzmiało jedno, takie mecze są potrzebne, bo właśnie one najlepiej pokazują, nad czym jeszcze trzeba pracować.
Fot. Facebook / Piłkarskie Stowarzyszenie Football Dreams Passion.
W przypadku rocznika 2011 wynik był wysoki, ale w grze zespołu dało się zauważyć poprawę, walkę i duże zaangażowanie. W Football Dreams Passion zwrócono uwagę, że momentami zabrakło koncentracji i pojawiały się chwile rozluźnienia, które gospodarze potrafili wykorzystać szczególnie po przerwie. To był kolejny mecz pokazujący, że na tym poziomie każda sekunda ma znaczenie i że nawet krótki przestój może drogo kosztować. Mimo tego w zespole widzą również pozytywy, bo sam obraz gry miał już lepsze momenty niż wcześniej.
Zupełnie inny przebieg miało spotkanie rocznika 2009, który wszedł w swój mecz bardzo dobrze i od początku narzucił własne warunki. W pierwszej połowie zawodnicy Football Dreams Passion pokazali dużą jakość w ofensywie i zdobyli kilka efektownych bramek. Do siatki trafiali Konkiel, Brejni, Wileński i Zawadzki, a gospodarze odpowiedzieli jedynie ładnym golem z rzutu wolnego. Po zmianie stron rywale szybko zdobyli kolejną bramkę, ale drużyna z Ostrowi nie straciła kontroli nad spotkaniem. Jak podkreślono w klubowym wpisie, od tego momentu zespół pokazał charakter, wytrwałość i odpowiedzialność w grze, dzięki czemu dowiózł korzystny wynik do końca.
Weekend przyniósł jednak nie tylko sportowe emocje. Wyjazd rocznika 2009 został okupiony kontuzją Filipa Wileńskiego, który z urazem kolana trafił na diagnostykę do szpitala w Płocku. W klubie od razu popłynęły słowa wsparcia i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia, bo przy takich momentach wynik schodzi na dalszy plan.
W Football Dreams Passion ten weekend potraktowano jako kolejny dowód na to, że rozwój nie zawsze idzie w parze z samym wynikiem, ale zawsze zaczyna się od pracy. Jedna drużyna dostała kolejną lekcję, druga pokazała, że potrafi połączyć jakość z odpowiedzialnością. W obu przypadkach najważniejsze jest to, że klub wraca do pracy bogatszy o nowe doświadczenia i gotowy na następne wyzwania.

💬 Komentarze (0)