Opublikowano

Małe miasta, wielka pasja - jak wygląda kibicowanie poza dużymi stadionami? Rozmowa z Krzysztofem Rymarczykiem z Bukmacher - Legalny.pl

Rozgrywki piłkarskie cieszą się w Polsce sporym zainteresowaniem. I to nie tylko w największych miastach, ale też w mniejszych miejscowościac

Rozgrywki piłkarskie cieszą się w Polsce sporym zainteresowaniem. I to nie tylko w największych miastach, ale też w mniejszych miejscowościach. Czym cechuje się kibicowanie na stadionach ekip z niższych klas rozgrywkowych? O tym porozmawialiśmy z Krzysztofem Rymarczykiem, który na co dzień pisze teksty m.in. dla serwisu Bukmacher- Legalny.pl.

Cześć, na początek opowiedz nam coś więcej o sobie i o swojej pracy!

Cześć, nazywam się Krzysiek Rymarczyk. Od kilku lat piszę teksty o tematyce sportowo- bukmacherskiej.

Pracuję m.in. dla serwisu Bukmacher-Legalny.pl. Razem z koleżankami i kolegami zajmujemy się ocenianiem legalnych buków, opisywaniem ich promocji, czy analizą najważniejszych wydarzeń sportowych.

Na naszym portalu znajdziesz też typy na rozmaite sporty. Jeśli np. interesuje Cię PKO BP Ekstraklasa, to zapraszam do wpisu poświęconego tym rozgrywkom https://www.bukmacher-legalny.pl/zaklady-na-ekstraklase/. Nie koncentrujemy się jednak tylko na futbolu, a czytelnicy mogą też poczytać np. o tenisie i żużlu.

Od jak dawna interesujesz się piłką nożną? Od końcówki lat 90.

Na jakich polskich stadionach udało Ci się już być? Byłem na wielu rodzimych obiektach, ale biorąc pod uwagę temat naszego wywiadu, wspomnę przede wszystkim o stadionach Wisły Kraków, Hutnika i Orkana Szczyrzyc. Są to drużyny z różnych poziomów rozgrywkowych. Miałem tę przyjemność chodzić np. na spotkania Białej Gwiazdy w pucharach oraz na topowe potyczki ligowe. Hutnik Kraków to aktualnie ekipa występująca w Betclic 2. Lidze. A Orkan to zespół z małej miejscowości, w której na co dzień mieszka około 800 osób. Obecnie klub ze Szczyrzyca gra w limanowskiej A Klasie.

Jak zatem według Ciebie wygląda kibicowanie poza głównymi ośrodkami sportowymi
w Polsce? Jakie dostrzegasz najważniejsze różnice? Im wyższa klasa rozgrywkowa, tym możesz liczyć na lepszą jakość czysto sportową. To przyciąga zdecydowanie więcej kibiców, co wiąże się np. z wyższymi cenami za bilet i... problemami z miejscami parkingowymi. Na takich spotkaniach jest zorganizowany doping, który przez 90 minut prowadzi grupa tak zwanych "ultrasów". Na najważniejszych spotkaniach nie brakuje np. sektorówek i racowiska. Jeśli chodzi o mecze drużyn np. w okręgówkach to nie można nastawiać się na zbyt duży poziom piłkarski. Na takie spotkania zazwyczaj przychodzi od kilkunastu do kilkuset osób (zależy to od liczby mieszkańców i rangi danego wydarzenia). Nie trzeba martwić się większymi kolejkami, a opłaty są zazwyczaj symboliczne.

Na naszym portalu opisujemy poczynania ekip głównie z niższych klas rozgrywkowych. Czym według Ciebie wyróżnia się kibicowanie na takich meczach? Takie spotkania są często traktowane przez lokalną społeczność jak "święto". W mniejszych miasteczkach i na wsiach nie ma aż takiego wyboru, co do spędzania wolnego czasu. Mecz lokalnej drużyny to zatem fajna okazja, aby nie tylko obejrzeć samą potyczkę, ale też spotkać się z kolegami, członkami rodziny i porozmawiać na rozmaite tematy. Wiele razy byłem na spotkaniach niższych klas rozgrywkowych. Zaobserwowałem, że często na takich meczach spotykają się ze sobą np. sąsiedzi, którzy mogą w trakcie 90 minut wymienić się spostrzeżeniami dotyczącymi różnych zagadnień, nie tylko sportowych. Jeśli chodzi stricte o kibicowanie, to zazwyczaj nie ma żadnych zorganizowanych grup. Przeważnie od czasu do czasu najgłośniejsi sympatycy zagrzewają pojedynczymi okrzykami swoich ulubieńców. Na takich spotkaniach panuje zatem zdecydowanie mniejszy tumult. Oczywiście, niekiedy zdarzają się kibice, którzy w kilka, kilkanaście osób próbują prowadzić doping. Czasami wywieszają też flagi swojej drużyny, co osobiście bardzo doceniam, bo podoba mi się takie przywiązanie lokalnej społeczności do sportu.

Jakie są Twoim zdaniem największe plusy kibicowania w takich meczach? Fani, którzy regularnie chodzą na takie spotkania i próbują dopingować (samodzielnie czy w małej, zorganizowanej grupie) to prawdziwi pasjonaci futbolu. W niższych klasach rozgrywkowych poziom pozostawia sporo do życzenia. Tym bardziej trzeba zatem docenić osoby, które chodzą na takie potyczki, zamiast np. zobaczyć mecz Premier League w TV. Takie dopingowanie pokazuje też prawdziwą więź. Trudno tutaj bowiem mówić o tak zwanych "kibicach sukcesu".

W niższych klasach rozgrywkowych nie brakuje meczów np. pomiędzy ekipami z sąsiednich miejscowości. Często na takich potyczkach kibice siedzą mniej więcej obok siebie. I chociaż czasami jedni wbijają drugim drobne "szpileczki", to generalnie jest spokojnie. Warto też docenić samych trenerów i piłkarzy. Zazwyczaj na takim poziomie nic się nie zarabia. A mimo tego nie brakuje osób, które poświęcają swój wolny czas, aby trenować i jeździć na spotkania. Są to ludzie, którzy naprawdę kochają futbol.

A jakie dostrzegasz najważniejsze minusy? W trakcie takich spotkań sędziowie nie mają łatwego życia... Jeśli chodzi np. o mecze Ekstraklasy, to tam też nie brakuje wyzwisk. W najwyższej klasie rozgrywkowej pracują jednak doświadczeni profesjonaliści, którzy często zaznaczają, że są tak mocno skupieni na prowadzeniu spotkań, że nie docierają do nich niecenzuralne słowa. W niższych klasach rozgrywkowych zazwyczaj pracują zaś osoby, które są dopiero na początku swojej drogi. Na trybunach ogólnie jest dużo ciszej i każde wyzwisko w kierunku sędziego jest dobrze słyszalne... Zgadzam się zatem ze stwierdzeniem, że sędziowanie np. w A Klasie to prawdziwa "szkoła życia" dla początkujących arbitrów.

Co sądzisz o opinii, że niektóre mecze w niższych klasach rozgrywkowych generują więcej emocji niż np. topowe spotkania? To zależy, czego najbardziej oczekujesz. W wielkim futbolu faktycznie zdarzają się nudne spotkania, określane mianem "piłkarskich szachów". Takie mecze dla wielu osób są monotonne, ale doceniają je z kolei miłośnicy taktyki. W niższych ligach trenerzy też mają swoje strategie, ale nie są one aż tak ściśle realizowane. Przez to mecze są bardziej "otwarte" i nie brakuje w nich wielu goli. W takich potyczkach atak dominuje nad obroną i taktyką. I często rzeczywiście tego typu mecze są bardziej emocjonujące dla wielu kibiców.

Krzysztof Rymarczyk - ekspert serwisu Bukmacher-Legalny. Doświadczony autor tekstów sportowych (wcześniej Goal i NiceSport) oraz instruktor piłki nożnej. Specjalizuje się w futbolu, freak fightach oraz dyscyplinach niszowych, takich jak dart czy biathlon.

Artykuł sponsorowany

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Wybraliśmy dla Ciebie


Komentarze (0)
Opcje

Dostosuj preferencje treści:

Dołącz