KS Wąsewo zakończył rozgrywki Keeza Klasy B na 5. miejscu. Trener Łukasz Ambroziak przyznaje, że przed sezonem ambicje były wyższe, ale drużyna od początku musiała mierzyć się z kontuzjami ważnych zawodników. W rozmowie podsumowuje rok pełen efektownych zwycięstw, trudnych porażek, postępu w ofensywie i wsparcia kibiców, którzy byli z zespołem przez cały sezon.
Fot. Facebook / KS Wąsewo.
Trenerze, KS Wąsewo zakończył sezon na 5. miejscu w tabeli. Jak oceniasz te rozgrywki z perspektywy całego roku pracy?
Sezon pełen emocji. Zaliczaliśmy solidne i widowiskowe zwycięstwa, ale też notowaliśmy ciężkie porażki, taki jest sport i trzeba to akceptować.
Kiedy patrzysz na końcową tabelę, czujesz większą satysfakcję z miejsca w środku stawki czy niedosyt, że można było powalczyć o coś więcej?
Przed sezonem ambicje były wyższe, ale już od samego początku borykaliśmy się z kontuzjami kilku kluczowych zawodników, które bez wątpienia wpłynęły na wyniki rundy jesiennej.
Z przebiegu całego sezonu, myślę, że 5. miejsce jest odpowiednie.
W których elementach gry drużyna zrobiła największy postęp od pierwszej do ostatniej kolejki?
Drużyna zdecydowanie poprawiła się w kreowaniu sytuacji bramkowych, szczególnie w początkowej fazie spotkania, gdzie od samego początku meczu nakładaliśmy presję i szybkie tempo gry, szczególnie w meczach domowych, gdzie w paru spotkaniach w kilkanaście minut potrafiliśmy zdobywać kilka bramek.
Co chciałbyś powiedzieć kibicom, którzy wspierali KS Wąsewo przez cały sezon?
Kibicom i wszystkim sympatykom klubu należą się ogromne podziękowania za wielkie wsparcie dla drużyny na przestrzeni tego długiego sezonu.

💬 Komentarze (0)