- Nie możemy pozwolić, żeby dzieci i młodzież poszły do szkół, które będą nieprzygotowane. Niestety, wiedzą o tym rządzący w Warszawie, wie o tym pani minister Zalewska i wie też, że ja nie miałem wyboru, i musiałem zwolnić nauczycieli - powiedział Robert Biedroń, odnosząc się zmian w polskim szkolnictwie.
Prezydent Słupska poinformował, że był zmuszony zlikwidować 11 etatów nauczycielskich oraz zmniejszyć 40 etatów. Dodatkowo w Słupsku wydano kilka milionów złotych na dostosowanie szkół do wymogów organizacyjnych reformy.
- Proszę sobie obliczyć w skali ogólnopolskiej, jakie to są środki, które w mojej ocenie są kompletnie bez sensu wydane. Szkoda, bo czego innego oczekiwałbym od rządzących jeśli chodzi o edukację: podwyższenia standardów, podwyższenia jakości nauczania, a nie zwalniania nauczycieli i przenoszenia szkoły z jednego budynku do drugiego - ubolewa Robert Biedroń.
źródło: x-news.pl

💬 Komentarze (0)