Kilkadziesiąt tysięcy osób protestowało w Barcelonie przeciwko działaniom policji podczas niedzielnego referendum niepodległościowego. W regionie z tego powodu trwa też strajk generalny.
Metro i autobusy kursują rzadziej, a niektóre drogi są zablokowane.
Zaplanowane na wtorek 3 października wizyty lekarskie przełożono na środę. Lokalne władze zezwoliły na zamknięcie szkół podstawowych i przedszkoli.
Hiszpański rząd oświadczył, że jest gotowy do współpracy z innymi partiami, aby znaleźć odpowiedź na wyzwanie związane z referendum, zorganizowanym przez katalońskie władze z pogwałceniem wyroku hiszpańskiego sądu konstytucyjnego i własnego statusu autonomicznego Katalonii.
źródło: x-news.pl

💬 Komentarze (0)