Publiczne toalety w Seulu mają być sprawdzane każdego dnia pod kątem instalowania w nich ukrytych kamer. Akcja ma na celu zapobieżenie powstawaniu filmów nagrywanych bez wiedzy osób korzystających z ubikacji. Filmy są potem publikowane w internecie.
Tylko w ciągu ostatniego roku w Seulu zgłoszono powstanie 6000 takich filmików. Około 80 proc. poszkodowanych to kobiety. By przeciwdziałać temu procederowi władze w Seulu zdecydowały się powiększyć kadrę osób sprawdzających ubikacje z 50 do 8000 osób.
Tak znaczące działania to efekt protestu Koreanek, które w ostatnim czasie wyszły na ulice skandując hasła: "Korea Południowa - kraj ukrytych kamer" oraz "Moje życie, to nie twoje porno".
źródło: x-news.pl

💬 Komentarze (0)