Opublikowano

Rafał Kowalczyk kandydatem PSL do Sejmu

13 października zdecydujemy o przyszłości Polski. Przedstawiamy sylwetkę Rafała Józefa Kowalczyka, doświadczonego samorządowca, wójta gmin

13 października zdecydujemy o przyszłości Polski. Przedstawiamy sylwetkę Rafała Józefa Kowalczyka, doświadczonego samorządowca, wójta gminy Wąsewo, który kandyduje do Sejmu z listy Komitetu Wyborczego Polskiego Stronnictwa Ludowego z pozycji numer 4. Zachęcamy do lektury krótkiego wywiadu z kandydatem. Poznajcie go bliżej.

Rafał Józef Kowalczyk - kandydat PSL do Sejmu, lista nr 1, miejsce 4.

Dlaczego zdecydował się Pan na start w tegorocznych wyborach parlamentarnych?
Bo uważam, że mogę dobrze pracować w parlamencie i dalej służyć ludziom. Od 2006 roku jestem wójtem gminy Wąsewo. Wcześniej przez cztery lata pracowałem w powiatowym biurze Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Rolą każdej władzy w sejmie czy w samorządzie jest skutecznie działać. Pracując zatem od 17 lat w lokalnej administracji publicznej dokładnie poznałem problemy i bolączki mieszkańców naszego regionu. Uważam, że zdobytą wiedzę i doświadczenie oraz znajomość ludzkich problemów mogę wykorzystać w pracy parlamentarnej. Kandyduję, bo tak jak większość z nas jestem zniechęcony jakością obecnej polityki. Uważam, że maksymalizacja sporów politycznych między PO i PiS osłabia nas wewnętrznie i może doprowadzić do dramatu narodowego. Trzeba szukać zgody i porozumienia a nie cementować podział, co niestety dzieje się na naszych oczach. W pracy parlamentarnej i w polityce trzeba wprowadzić nową, samorządową jakość. Bo w samorządach umiemy się dogadywać i pracować ponad podziałami. Tak też powinno być w Sejmie i w Senacie.

A dlaczego z PSL?
Odpowiedź jest prosta i oczywista. Bo ma dobry program wyborczy, a w jej szeregach są uczciwi ludzie, którym zależy na budowaniu dobra wspólnego, a nie na konfliktach. Mój dziadek Antoni był w PSL. Jak byłem mały to opowiadał mi o Mikołajczyku i o tym, że po wojnie PSL mogło być najsilniejszą formacją polityczną w Polsce, ale w 1947 roku komuniści sfałszowali wybory i prowadzili represje wobec działaczy Ruchu Ludowego, co skutecznie sprowadziło tę formację do podrzędnej roli. Dziadek był AK-owcem, uczestnikiem Akcji Burza, później działał w Ruchu Ludowym. Moi rodzice także działali w PSL. Więc chyba nic w tym dziwnego, że i ja staram się kontynuować te tradycje. PSL powinno mieć swoją reprezentację w Sejmie. Czas na nowe pokolenie ludowców.

Niedawno przeczytałem na jakimś portalu, że PSL ma najlepszy program. Co się w nim znajduje?
Miło to słyszeć. Ideą naszego programu jest wsparcie tego to co dobre, ale i wdrażanie nowych pomysłów. Tymi sztandarowymi są: emerytura bez podatku, poprawa dostępności do publicznej służby zdrowia, odblokowanie handlu produktami rolniczymi ze wschodem, dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców, proste prawo, sprawiedliwe sądy. Szczegółowo można się z nim zapoznać na naszych stronach internetowych.

Jak wyobraża Pan siebie jako parlamentarzystę? Jak będzie Pan sprawował ten mandat?
Polsce potrzeba spokojnego sprawowania władzy przez rządzących, pokory i skromności. Musimy zacząć promować pracę, bo trzeba przecież utrzymać wprowadzone przez obecny rząd istniejące programy wsparcia. Ludzie, a szczególnie młodzi muszą więcej zarabiać. Trzeba podjąć działania, które zwiększą siłę nabywczą naszych wynagrodzeń. Warto również prowadzić racjonalną politykę gospodarczą i infrastrukturalną. Są pieniądze unijne, ale niedługo już nie będzie tak wielkich funduszy. Ja w Wąsewie udowodniłem jak i na co pozyskiwać środki z UE, chcę to robić również na poziomie parlamentu. Polskę można budować szybciej, sprawniej i taniej, a przez to zrobić więcej projektów infrastrukturalnych. Chciałbym również racjonalniej prowadzić współpracę Warszawy z samorządem. To samorząd buduje Polskę lokalną, czyli tą najbliżej mieszkańców, a obecna władza dorzuca nowych obowiązków, a zmniejsza na nie budżet. To trzeba ukrócić. Będę zabiegał, żeby stać się członkiem Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej, Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Wiem, co będę robił i wiem jak dobrze sprawować mandat, żeby służyć ludziom.

Na plakatach występuję Pan razem z kandydatem do Senatu
Z Tadeuszem Nalewajkiem znamy się od lat. To niezwykle doświadczony samorządowiec. Zawsze mi imponował jako polityk. Mimo zajmowania poważnych funkcji w samorządzie i w rządzie nie robił dystansu, znajdował chwilę czasu na wymianę zdań i mówił to co myśli. Konkretny i bezpośredni. Często czerpałem z Jego doświadczenia i wiedzy, którą się chętnie dzielił. W zbliżających się wyborach Tadeusz Nalewajk ubiega się o mandat Senatora RP. Kandyduje z okręgu 46 obejmującego swym zasięgiem teren powiatów: makowskiego, ostrołęckiego, ostrowskiego, pułtuskiego i wyszkowskiego i pokrywa się z moim okręgiem. Jestem przekonany, że będzie bardzo dobrym senatorem tak jak jest świetnym samorządowcem. Pomóżmy mu wygrać. Wybierzmy do Senatu Tadeusza Nalewajka - to nasz wspólny kandydat.

Jak przebiegała kampania wyborcza?
Kampania wyborcza była krótka, ale bardzo intensywna. Serdecznie dziękuję wszystkim za udzielone wsparcie i pomoc w prowadzeniu akcji wyborczej. W niedzielę zdecydujemy o tym kto przez kolejne cztery lata będzie rządził naszym krajem. Najgłośniejsi są Ci, którzy milczą podczas wyborów. Najwięcej wiedzą Ci, którzy w niedzielę nie będą mieć zdania. Demokracja to wielki przywilej, o którym przecież jeszcze niedawno marzyliśmy. Idźmy na wybory i wybierzmy mądrze dla Polski.

Materiał sfinansowany przez Komitet Wyborczy Polskie Stronnictwo Ludowe

💬 Komentarze (0)

Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Wybraliśmy dla Ciebie


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Komentarze (0)
Opcje

Dostosuj preferencje treści:

Dołącz