Piłkarze z Ostrowi Mazowieckiej już dzisaj o godz. 17:30 zmierzą się z Kryształem Glinojeck. Podopieczni Pawła Kowalczyka chcieliby rozpocząć passę zwycięskich spotkań.
- Nastawienia są jak zawsze bojowe. Liczymy na rewanż. W Glinojecku przegraliśmy 1:4 i to było jedno z nielicznych spotkań, gdzie nie mieliśmy nic do powiedzenia. Morale zespołu poszły do góry po triumfie w Płońsku - mówi szkoleniowiec Ostrovii.
Kowalczyk przestrzega przed hurraoptymizmem. - Dwie kolejki temu mieliśmy łatwo, miło i przyjemnie poradzić sobie z GKS Strzegowo. Co się stało? Przegraliśmy różnicą czterech goli. Piłka nożna jest dlatego tak kochana, bo mało przewidywalna. W siatkówce, koszykówce czy piłce ręcznej dużo łatwiej o faworyta. W futbolu każdy widział spektakularne niespodzianki czy sensacje - dodaje.
Szkoleniowiec nie będzie mógł skorzystać z Jakuba Małkińskiego, który leczy uraz stawu skokowego. - Całe życie jestem optymistą , ale będę powściągliwy co do typowania wyniku - kończy.

💬 Komentarze (0)