W miniony weekend wyszkowscy policjanci zatrzymali czterech kierowców, którzy jechali na "podwójnym gazie". Rekordzista miał prawie trzy promile alkoholu.
Jeden z nich dachował, drugi uszkodził znaki, a kolejny nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i uciekł z miejsca kolizji. Swoją podróż zakończył uderzając w betonowe ogrodzenie.
Dzięki anonimowemu zgłoszeniu udało się zatrzymać lekkomyślnego kierowcę. Rekordzista w swoim organizmie miał prawie trzy promile.
Za swoje brawurowe zachowanie odpowiedzą przed sądem. Za kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu grozi do dwóch lat pozbawienia wolności oraz dotkliwa kara finansowa, a także dożywotni zakaz kierowania.
- Pamiętajmy, że pijani kierowcy to potencjalni zabójcy na drogach. Teraz o losie nieodpowiedzialnych kierowców zdecyduje sąd. Zgodnie z przepisami karnymi za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi do 2 lat więzienia, sądowy zakaz kierowania oraz wysoka grzywna. W przypadku złamania sądowego zakazu kara pozbawienia wolności może wynieść nawet 5 lat, a za jazdę bez uprawnień grzywna może sięgnąć nawet 30 tys. złotych - informują funkcjonariusze.

💬 Komentarze (0)