Jednym głosem Rada Miasta Ostrów Mazowiecka przyjęła uchwałę w sprawie rozpatrzenia petycji dotyczącej działki nr 177 przy ul. Sikorskiego. W praktyce oznacza to, że rada nie zgodziła się na pomysł mieszkańców, by urządzić tam plac zabaw dla dzieci, siłownię plenerową oraz altanę z alejkami. Głosowanie zakończyło się wynikiem 10:9, więc do odrzucenia uchwały zabrakło jednego głosu. Nieoczekiwanie przeciwko uchwale razem z radnymi PiS zagłosowało dwóch radnych KO - Łukasz Chojnowski i Rafał Wierzejski.
Działka nr 177 przy ul. Sikorskiego w Ostrowi Mazowieckiej.
Mieszkańcy w petycji opisali, że działka jest zaniedbana i od dawna wygląda źle. Prosili o uporządkowanie terenu i urządzenie tam miejsca do wypoczynku: z altaną, alejkami, siłownią i placem zabaw. Do pisma dołączyli m.in. mapy, zdjęcia oraz listy poparcia - 97 głosów zebranych internetowo i 104 podpisy w formie tradycyjnej.
W uzasadnieniu do uchwały zapisano, że samorząd zgadza się na uprzątnięcie i uporządkowanie działki, ale nie na pomysł mieszkańców, by urządzić tam ogólnodostępne miejsce rekreacji. Jako powód wskazano miejscowy plan zagospodarowania: teren ma przeznaczenie pod zabudowę jednorodzinną z dopuszczeniem usług (MN/U-10).
Podczas sesji radny Paweł Pecura mocno krytykował takie podejście i zwracał uwagę na stan terenu.
- Obecnie ta działka jest zdegradowana. Stoi tam nieużytkowany budynek, jest zarośnięta i takie miejsce mamy od wielu, wielu lat. Zgłosili się mieszkańcy poprzez petycję. Chyba tam ze 200 osób się podpisało, jeśli dobrze pamiętam. 200 osób się podpisało z prośbą o stworzenie altany, placu zabaw, alejek - powiedział Pecura.
W dalszej wypowiedzi porównał tę sprawę z wcześniejszą decyzją rady o pracach nad zmianą planu miejscowego pod parking.
- I odpowiedź jest taka, że nie da rady tego zrobić, bo miejscowy plan nie pozwala. A chwilę wcześniej przegłosowaliśmy uchwałę mającą na celu zmianę miejscowego planu dla działki pod parking (przy szpitalu - przyp. red.). Z jednej strony można zmienić miejscowy plan, z drugiej strony nie można, nie da rady zrobić alejek, placu zabaw i altany. Moim zdaniem da radę to zrobić, tylko wystarczy trochę chęci, bo jak się nie chce, to się szuka sposobu, żeby czegoś nie zrobić, a jak się chce, to tylko się szuka możliwości. Ja mam taką opinię na ten temat - powiedział radny Paweł Pecura.
Wiceburmistrz Jolanta Zadroga wyjaśniała, że miasto nie planuje zmiany planu zagospodarowania dla tej nieruchomości i argumentowała to bliskością innego placu zabaw oraz kosztami nowych inwestycji.
- Nie zmieniamy planu zagospodarowania przestrzennego na tej nieruchomości, z tego względu, że 100 metrów dalej jest plac zabaw (przy Szkole Podstawowej nr 4 - przyp. red.), już zorganizowany, więc też nie będziemy robić co 100 metrów nowego placu zabaw, bo to też generuje koszty - powiedziała Zadroga.
W głosowaniu "za" było 10 radnych: Małgorzata Bartkiewicz, Roman Betlejewski, Michał Kacprzak, Tomasz Koczara, Anna Krajewska, Marek Kukiełka, Jolanta Kwiatkowska, Marian Malec, Sebastian Pęksa i Krzysztof Swaczyna.
Przeciw zagłosowało 9 radnych: Łukasz Chojnowski, Robert Krajewski, Zbigniew Krych, Krzysztof Laska, Ewa Orzechowska, Waldemar Pałys, Paweł Pecura, Rafał Wierzejski i Edward Zalewski. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Nieobecni byli Bogusław Konrad oraz Klaudia Wilczyńska.

💬 Komentarze (14)