W Ostrowi i okolicznych miejscowościach uderzyła siarczysta zima. Temperatura spadła nawet do -25 stopni Celsjusza. Auta masowo odmawiają posłuszeństwa, baterie padają z hukiem, a kierowcy bezradnie kręcą kluczykami. Wszystko dosłownie zamarzło – od zamków w drzwiach po wycieraczki.
Najgorzej jest o poranku. Ludzie wychodzą z domów i próbują wyruszyć do pracy czy zawieźć dzieci do szkół, ale samochody nie chcą odpalać. Na pomoc ruszają sąsiedzi z kablami rozruchowym. Niektórzy żartują, że bardziej opłaca się dziś jeździć na sankach niż próbować odpalić diesel’a.
Zimowa fala uderzyła z pełną mocą także w samą Ostrów i cały region Mazowsza. W wielu miejscowościach w kraju temperatura spadła poniżej -20 stopni. W Ostrowi Mazowieckiej najniższe wskazania termometrów odnotowano w godzinach porannych – między godziną 5 a 7. Miejscowi kierowcy mówią wprost: nie pamiętają takiego mrozu od lat.
W całej Polsce ekstremalne zimno daje się we znaki nie tylko kierowcom. W wielu szkołach zajęcia zostały odwołane. W części placówek problemy dotyczyły ogrzewania, w innych dojazdów, bo autobusy szkolne nie były w stanie wyjechać z baz.
Meteorolodzy ostrzegają, że taka pogoda może jeszcze potrwać. Termometry w nocy nadal mają wskazywać temperaturę około -20 stopni.

💬 Komentarze (33)