Gasnące oświetlenie uliczne w Ostrowi Mazowieckiej może nie być zwykłą awarią. Burmistrz Hubert Betlejewski pokazał zdjęcia uszkodzonych elementów instalacji elektrycznej i poinformował, że sprawa została zgłoszona policji. Materiały dowodowe mają też trafić do prokuratury oraz odpowiednich służb.
Fot. Facebook / Hubert Betlejewski Burmistrz Ostrowi Mazowieckiej.
Chodzi o sytuacje, w których - jak twierdzi burmistrz - dochodzi do wywoływania zwarć w instalacjach. Efektem mają być awarie oświetlenia i gasnące całe ulice. Na opublikowanych zdjęciach widać m.in. otwarte elementy instalacji, wyjęte zabezpieczenia, bezpieczniki oraz ślady osmalenia i nadpalenia.
- Dlaczego w Ostrowi gasną całe ulice? Właśnie dlatego! Na zdjęciach przykłady wywołania zwarć w instalacjach. To celowe działania pewnych osób, które robią to celowo! To zagraża bezpieczeństwu mieszkańców! - napisał Hubert Betlejewski.
Burmistrz poinformował, że o sprawie zawiadomił komendanta policji w Ostrowi Mazowieckiej.
- Zgłosiłem ten fakt do Komendanta Policji w Ostrowi. Pan Komendant obiecał, że policjanci zajmą się tym procederem. Materiał dowodowy trafi do prokuratury i odpowiednich służb - poinformował burmistrz.
Sprawa jest poważna, bo uszkadzanie elementów instalacji elektrycznej może prowadzić nie tylko do przerw w działaniu oświetlenia. Brak światła na ulicach oznacza większe ryzyko dla pieszych, kierowców i mieszkańców wracających po zmroku do domów. To także problem dla służb, które w takich warunkach mogą mieć utrudnione działania.
Burmistrz Hubert Betlejewski zapowiedział, że będzie dążył do ustalenia osób odpowiedzialnych za te zdarzenia.
- Zrobię wszystko, aby odpowiedzialne za te działania osoby, które narażają mieszkańców na niebezpieczeństwo, zostały zatrzymane i postawione przed sądem - dodał burmistrz.

💬 Komentarze (0)