Część autobusów zaczęła omijać Ostrów Mazowiecką po otwarciu obwodnicy Łomży i połączeniu jej z trasą S8 - alarmuje nasza Czytelniczka. W wiadomości do redakcji pisze o utracie dogodnych połączeń m.in. z Suwałkami, Augustowem, Ełkiem, Gołdapią czy Węgorzewem. Starostwo Powiatowe w Ostrowi Mazowieckiej odpowiada, że sprawa jest ważna dla mieszkańców, ale powiat nie może zmusić prywatnych przewoźników do obsługi konkretnych tras.
Do naszej redakcji zwróciła się Czytelniczka zaniepokojona zmianami w połączeniach autobusowych z Ostrowi Mazowieckiej. Jej zdaniem część przewoźników wybrała szybszy przejazd po nowym układzie drogowym, przez co Ostrów Mazowiecka zaczęła wypadać z tras.
- Okazało się, że po otwarciu obwodnicy Łomży i połączeniu jej z S8 Ostrów straciła wiele połączeń. Autobusy omijają Ostrów - napisała nasza Czytelniczka.
Mieszkańcy wcześniej mogli korzystać z połączeń m.in. w kierunku Suwałk, Augustowa, Gołdapi, Węgorzewa czy Ełku. Szczególnie ważne - jak podkreśla Czytelniczka - były kursy do Suwałk i Augustowa, istotne dla osób wyjeżdżających w celach zdrowotnych.
- Mieliśmy połączenia z Suwałkami, Augustowem, Gołdapią, Węgorzewem, Ełkiem i oczywiście innymi miastami po drodze. Cenne były połączenia zwłaszcza z Suwałkami i Augustowem - czytamy w wiadomości do redakcji.
Czytelniczka zwróciła też uwagę, że jej zdaniem oferta połączeń z Ostrowi Mazowieckiej ograniczyła się obecnie głównie do kierunku Warszawa-Białystok. Wspomniała również o braku dogodnych kursów m.in. do Olsztyna, Ciechanowa i Ostrołęki.
- Ostrowi pozostał tylko kierunek północ-południe, czyli Warszawa-Białystok. Nigdy nie było połączenia z Ciechanowem. Obecnie brak połączeń z Olsztynem i oczywiście Ostrołęką - napisała.
Najmocniej w jej wiadomości wybrzmiewa obawa, że nowe inwestycje drogowe, które miały poprawiać komunikację w regionie, dla mniejszych miast mogą oznaczać ograniczenie dostępu do transportu publicznego.
- Czyli dzięki tym nowym, szybkim drogom jesteśmy wykluczani - podsumowała Czytelniczka.
Zapytaliśmy Starostwo Powiatowe w Ostrowi Mazowieckiej, czy monitoruje sytuację po otwarciu obwodnicy Łomży, czy prowadzi rozmowy z przewoźnikami oraz czy planuje działania, które mogłyby ograniczyć ryzyko komunikacyjnego wykluczenia Ostrowi Mazowieckiej.
Odpowiedzi udzieliła Agnieszka Gwardiak, p.o. dyrektora Wydziału Komunikacji, Transportu i Dróg Publicznych Starostwa Powiatowego w Ostrowi Mazowieckiej. Już na początku pisma urząd zaznaczył, że uwagi Czytelniczki są ważne dla mieszkańców powiatu.
Powiat tłumaczy jednak, że obecne przepisy i rynkowy charakter przewozów autobusowych mocno ograniczają możliwości działania samorządu. Z odpowiedzi wynika, że o utrzymaniu wielu tras decyduje przede wszystkim opłacalność. Prywatny przewoźnik uruchamia i utrzymuje linię wtedy, gdy liczba pasażerów pozwala pokryć koszty obsługi trasy.
- Rynek przewozów dalekobieżnych w Polsce jest w przeważającej mierze rynkiem prywatnym, kształtowanym przez prawa podaży i popytu - czytamy w odpowiedzi podpisanej przez Agnieszkę Gwardiak.
Starostwo odniosło się też bezpośrednio do obwodnicy Łomży i trasy S8. Według urzędu nowy układ drogowy stworzył przewoźnikom szybszą i tańszą w eksploatacji alternatywę dla tras przebiegających przez Ostrów Mazowiecką. Dla firm transportowych omijanie miasta może być więc decyzją ekonomicznie racjonalną, choć dla mieszkańców oznacza realne utrudnienia.
- Otwarcie obwodnicy Łomży i jej połączenie z trasą S8 stworzyło nową, szybszą i tańszą w eksploatacji alternatywę dla tras przebiegających przez Ostrów Mazowiecką. Z czysto ekonomicznego punktu widzenia decyzja przewoźników o zmianie przebiegu tras jest zatem racjonalna, choć jej skutki społeczne są dla mieszkańców naszego powiatu dotkliwe - czytamy w odpowiedzi starostwa.
Urząd podkreśla, że żaden przepis nie zobowiązuje prywatnego przedsiębiorcy do utrzymywania nierentownej linii. Powiat nie może też nakazać przewoźnikowi, aby autobus zatrzymywał się w Ostrowi Mazowieckiej.
- Powiat nie posiada zatem żadnych instrumentów prawnych, które pozwalałyby nakazać prywatnemu przewoźnikowi komercyjnemu obsługę konkretnej trasy lub zatrzymywanie się w Ostrowi Mazowieckiej - czytamy w piśmie.
Z pisma wynika, że powiat jest organizatorem przewozów tylko w swoich granicach administracyjnych albo na podstawie porozumień z sąsiednimi powiatami. Według starostwa połączenia wykraczające poza ten obszar, w tym trasy do Suwałk, Augustowa, Ełku, Olsztyna, Ciechanowa czy Ostrołęki, leżą w kompetencji samorządu województwa lub ministra właściwego do spraw transportu.
Starostwo zapewnia, że monitoruje sytuację w zakresie posiadanych kompetencji. Jednocześnie zwraca uwagę, że nowa infrastruktura drogowa, choć korzystna dla ogólnej dostępności komunikacyjnej regionu, może zmieniać kalkulację ekonomiczną przewoźników. W efekcie mniejsze miasta mogą wypadać z tras, które przestają być dla firm najkorzystniejsze.
- Jest to zjawisko obserwowane w wielu regionach Polski i wymagające systemowych odpowiedzi na poziomie krajowym i wojewódzkim, a nie wyłącznie powiatowym - napisano w odpowiedzi.
Najbardziej konkretną informacją jest zapowiedź prac nad połączeniem z Ostrołęką. Starostwo napisało, że rozpoczęło przygotowania do stworzenia linii, która łączyłaby powiat ostrowski z Ostrołęką. Urząd od razu zaznacza jednak, że to proces długotrwały, wymagający wielu ustaleń oraz znalezienia źródeł finansowania.
Powiat przypomina, że linia organizowana przez samorząd musi mieć pasażerów. Jeżeli zainteresowanie jest niewystarczające, kursy generują stratę, którą trzeba pokrywać z pieniędzy publicznych. Starostwo podkreśla też, że budżet powiatu jest ograniczony, a wydatki na transport konkurują z innymi zadaniami, m.in. oświatą, drogami, pomocą społeczną i ochroną zdrowia.
Urząd wspomina także o Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych. Z odpowiedzi wynika jednak, że nawet wsparcie zewnętrzne wymaga wkładu własnego i spełnienia określonych warunków.
Starostwo deklaruje również rozmowy z przewoźnikami obsługującymi trasy przebiegające przez teren powiatu. Jednocześnie zastrzega, że powiat nie może zagwarantować przewoźnikowi rentowności trasy. Dlatego ustalenia z firmami komercyjnymi mogą mieć wyłącznie dobrowolny charakter.
Urząd informuje ponadto, że pozostaje w stałym kontakcie z Samorządem Województwa Mazowieckiego. To właśnie województwo, jak wynika z odpowiedzi, posiada realne instrumenty prawne i finansowe do kształtowania siatki połączeń wojewódzkich. Powiat chce, aby potrzeby komunikacyjne mieszkańców zostały uwzględnione w programach walki z wykluczeniem transportowym.
Starostwo wspomina też o współpracy ze Związkiem Samorządów Polskich przy inicjatywie dotyczącej transportu drogowego i logistyki. Urząd tłumaczy, że chodzi m.in. o monitorowanie zmian w transporcie drogowym. Z odpowiedzi nie wynika jednak, aby ta inicjatywa miała bezpośrednio przełożyć się na szybkie przywrócenie konkretnych kursów z Ostrowi Mazowieckiej.
Starostwo zapewnia, że dostępność komunikacyjna powiatu jest dla niego ważna. Urząd zaznacza też, że ograniczona liczba połączeń poza najpopularniejszymi kierunkami to realna uciążliwość, szczególnie dla osób starszych i mieszkańców, którzy nie mają własnego samochodu. Jednocześnie podkreśla, że część działań wymaga zaangażowania innych organów administracji publicznej.
Z odpowiedzi starostwa wynika, że powiat widzi problem, ale nie podaje prostego i szybkiego rozwiązania. Samorząd powołuje się na ograniczenia prawne i finansowe, decyzje prywatnych przewoźników oraz kompetencje województwa i administracji rządowej. Najbardziej konkretnym kierunkiem działań pozostają przygotowania do linii łączącej powiat ostrowski z Ostrołęką. W odpowiedzi nie podano jednak terminu ewentualnego uruchomienia linii, planowanej liczby kursów ani źródła finansowania.

💬 Komentarze (0)