Monika Radziszewska instruktorka Freeway Dance Studio w Ostrowi Mazowieckiej stoi u progu wielkiej przygody.
Przed nią jedno z najtrudniejszych wyzwań w życiu, mordercze treningi, nieprzespane noce, ale także start do kariery o jakiej mogła tylko pomarzyć.
Obecnie trwają warsztaty w hiszpańskiej Sewilli.
- To co wydarzy się tutaj, nie da się tego porównać z niczym czego doświadczyliście wcześniej. Musicie się przede wszystkim wykazać ogromną determinacją, siłą, ale musicie też być odważni, aby stawić czoła naszym jurorom - powiedziała na powitanie Patricia Kazadi, prowadząca programu "You Can Dance".
Na początku uczestnicy zatańczyli hip hop w stylu flamenco na jednym z najsłynniejszych placów w Sewilli. Następnego dnia tancerze zostali podzieleni na trzy grupy, każda z grup codziennie musiała zaliczyć trzy lekcje. Warsztaty z hip hopu poprowadził amerykański choreograf Tony Tzar, choreografię jazzową przygotowała francuska tancerka Julia Spiesser, a salsą zajął się holender Brian Van Der Kust.
Po warsztatach przyszedł czas na eliminacje.
- Przed wami najtrudniejsze jak do tej pory zadanie, musicie pokazać czego się nauczyliście. Dla wielu z was może to być ostatni taniec - powiedział przed eliminacjami Agustin Egurrola, jeden z jurorów "You Can Dance".
Uczestnicy warsztatów zaprezentowali swoje umiejętności we wszystkich trzech choreografiach. Monika zaprezentowała się bardzo dobrze i awansowała do kolejnego etapu.
W dalszą drogę ku tanecznej karierze wyrusza 25-cioro tancerzy, czekają ich nowe wyzwania, warsztaty z gwiazdą i ostatnie eliminacje, po których poznamy finałową 14-stkę "You Can Dance". Miejmy nadzieję, że znajdzie się w nich instruktorka z ostrowskiego freewaya.

💬 Komentarze (0)