Ponad 600 szkół zawiadomiło dyrektorów Okręgowych Komisji Egzaminacyjnych, że otrzymały wiadomości o podłożeniu ładunku wybuchowego.
- Zostały powiadomione odpowiednie służby. Wszystkie te wiadomości okazały się fałszywe - powiedział Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Jak dodał, nie było żadnego zagrożenia dla maturzystów oraz egzaminatorów.
Sprawę alarmów bombowych w liceach, które paraliżowały egzaminy maturalne, bada policja. Jak wyjaśnia Marcin Smolik, Centralna Komisja Egzaminacyjna ściśle współpracuje ze śledczymi.
Zobacz również:
Alarm bombowy w "Koperniczku". Matura trwa
źródło: x-news.pl

💬 Komentarze (0)