Na początku maja nauczyciele dostali wynagrodzenia pomniejszone za okres, gdy strajkowali. Niektórzy pracownicy oświaty otrzymali tylko jedną trzecią pensji.
Jedną z nauczycielek, którym obcięto wynagrodzenie jest Margeryta Ordowska, która uczy biologii i informatyki w Zespole Szkół Ogólnokształcących i Technicznych w Białymstoku.
- Ja i mąż jesteśmy nauczycielami. Dostaliśmy jedną trzecią pensji, nie jest to dla nas łatwe, rozmawialiśmy z dyrektorem i będzie możliwość odrobienia godzin i nadrobienia podstawy programowej - mówiła Ordowska.
Wypłata nauczycielom pensji jest możliwa jeśli samorządy wypłacą pełną kwotę subwencji. Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski zdecydował o przelaniu pieniędzy na konta szkół.
- Na pewno będziemy się starali te pieniądze wypłacić w jakiejś formie. Jeszcze nad tym debatujemy, na pewno nie naruszymy prawa - mówił dyrektor V Liceum Ogólnokształcącego w Białymstoku Antoni Ćwikliński.
Dyrektor wyjaśnił, że szkoły będą mogły wypłacić nauczycielom pełne wynagrodzenie jako dodatki motywacyjne lub organizując dodatkowe zajęcia.
źródło: x-news.pl

💬 Komentarze (0)