Przerażające zdjęcia opublikowała fundacja LePsie Jutro. Nieopodal skrzyżowania ulic Jagiellońskiej i Królowej Bony w Ostrowi Mazowieckiej w czwartek odnaleziono martwego psa. Jego ciało leżało przy drodze kilka dni. Gdyby nie kontakt fundacji LePsie Jutro z Urzędem Miastem w Ostrowi Mazowieckiej, pies prawdopodobnie leżałby tam do dzisiaj.
Na facebookowym profilu ostrowskiej fundacji LePsie Jutro pojawiło się zdjęcie, na którym widać martwego psa. Prawdopodobnie zwierzę leżało w tym miejscu od poniedziałku. Na jego ciele nie widać żadnych obrażeń mogących wskazywać na wypadek. Najprawdopodobniej nie był to pies bezdomny, miał on właściciela. Dlaczego właściciel nie zajął się ciałem swojego zwierzaka, dlaczego nie zareagowali ludzie, którzy przechodzą obok tego miejsca każdego dnia, dlaczego w końcu nie zareagowały służby miejskie odpowiedzialne za usuwanie martwych zwierząt na terenie naszego miasta? Pytań jest wiele. Niepokojące jest, że w ogóle musimy je zadawać.
W piątek 4 grudnia do Urzędu Miasta skierowaliśmy 4 pytania odnosząc się między innymi do sytuacji obok skrzyżowania ulic Jagiellońskiej i Królowej Bony:
1. Kto w Ostrowi Mazowieckiej odpowiedzialny jest za wyławianie bezdomnych zwierząt z terenu miasta?
2. Kto w Ostrowi Mazowieckiej odpowiedzialny jest za usuwanie martwych zwierząt na terenie miasta?
3. Dlaczego dochodzi do sytuacji, w której martwy pies leży przy skrzyżowaniu w środku miasta kilka dni i nikt ze służb tym się nie zainteresował?
4. Gdzie w tej chwili trafiają bezdomne zwierzęta wyłowione z terenu Ostrowi Mazowieckiej?
Wierzymy, że sprawa zwierząt jest dla miasta pilna, dlatego poprosiliśmy o odpowiedzi na nasze pytania do środy 9 grudnia.
Dopasuj dla mnie
Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.
Informacja: zapisujemy wyłącznie wybór tematów w pamięci przeglądarki (localStorage). Możesz wyłączyć w każdej chwili.
Wybraliśmy dla Ciebie
Mieszkańcy komentują
5 wpisy · Dołącz do rozmowy
Dodając komentarz, akceptujesz regulamin komentowania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.
~WOR no faktycznie szok. Jak ten pies w ogóle śmiał zdechnąć w tym miejscu. Nie mógł udać się na śmietnik i tam zdechnąć? No szok. A już nie do pomyślenia czemu policja tam nie przyjechała.
Szok...jak to mozliwe ze ten pies leżał tam 3 dni????
Jest to obok domu przewodniczącego Rady Miasta - chyba ma teraz kwarantannę skoro nie widzi, ale on bardzo wysoko głowę nosi i nie patrzy co leży na ziemi.
Wystarczylo zadzwonic i poinformowac o tym.tylko TYLE
A co mają przechodnie zrobić? Zabrać ciało do domu i zapłacić za utylizację?