Decyzją sędziów Marcin Majewski pokonał Kacpra Glinickiego podczas gali King Of Kinga World Series. 26-latek jest podopiecznym Michała Kuleszy w Academii Gorila Ostrów Mazowiecka.
Dla niego była to druga zawodowa walka w formule K1. - Mój występ był poprawny. Technicznie mam sobie wiele do zarzucenia, bo nie wszystko grało tak jak bym sobie tego życzył. Przede mną nadal wiele pracy i dużo elementów do poprawy. Moje doświadczenie z ringów amatorskich i półzawodowych pomogło mi jednak przechylić szalę na swoją korzyść i to jest najważniejsze - mówi.
Majewski dodaje, iż walka miała dla niego duży ładunek emocjonalny. - Ostatnio dotyka mnie mocno "proza życia". Trenując muszę poświęcać bardzo ważne prywatne sprawy. Tym bardziej ta wygrana smakuje. Sam występ na gali KOK to dla mnie w jakimś stopniu spełnienie marzeń. Jeszcze parę lat temu oglądałem galę w telewizji i nawet przez myśl nie przeszło mi wtedy, że niedługo sam będę stał na środku ringu z ręką w górze. Coś pięknego - dodaje.
26-latek chciał z całego serca podziękować Michałowi i Ani, który zawsze są za nim i go wspierają. - Nie mogę zapomnieć o chłopakach z Academii Gorila, bo razem przelewamy pot na sali. Dziękuję Sebastianowi Stepnowskiemu za przygotowanie fizyczne i mentalne do walki. Zdrowy Styl Catering Dietetyczny dziękuję za wsparcie, sklep SupleProfit, salon kosmetyczny "Karla", salon fryzjerski "Studio A". Dzięki wszystkim, którzy wspierali! Pozdro AGROMERKI - moi najwierniejsi kibice. Dziękuję swoim najbliższym za wsparcie i lecimy z tym dalej - kończy.
fot. Paweł Grabowski
Dopasuj dla mnie
Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.
Informacja: zapisujemy wyłącznie wybór tematów w pamięci przeglądarki (localStorage). Możesz wyłączyć w każdej chwili.
Wybraliśmy dla Ciebie
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz
Twoja opinia pomaga być na bieżąco
Dodając komentarz, akceptujesz regulamin komentowania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.
Rozpocznij dyskusję – napisz pierwszy komentarz poniżej.