Wynikiem 1:1 zakończyło się inauguracyjne spotkanie Ostrovii Ostrów Mazowiecka. W boju IV ligi podopieczni Roberta Wilczewskiego podzielili się punktami z MKS Ciechanów.
Żółto-zieloni zaczęli lepiej i już w 23 minucie objęli prowadzenie. Kamil Małkiński świetnym uderzeniem głową wykończył dośrodkowanie z rzutu rożnego Dawida Wilczewskiego. - Strzał był piekielnie mocny. Pamiętajmy, że Kamil potrafi uderzyć "banią" silnie. Wielu graczy w tej lidze nie ma takiego uderzenia nogą - mówi Kamil Wojdak.
Nowy zawodnik Ostrovii przyznaje, że w pierwszej połowie jego drużyna była lepsza od przeciwników. - Niestety, po przerwie sytuacja się odwróciła. Straciliśmy gola po naszej akcji i kontrze. Gracz znalazł się w sytuacji sam na sam i trafił po długim rogu. Kacper Chorodyński nie był w stanie obronić strzału. Trzeba zauważyć, że w innej akcji spisał się wyśmienicie, bronią uderzenie pod poprzeczkę - dodaje.
Ostrovia zapisała na swoim koncie punkt. - Graliśmy w nowym ustawieniu z pięcioma nowymi zawodnikami w składzie. Nie do końca jeszcze się rozumiemy, ale czas będzie działał na nasza korzyść. To był mecz walki. Sędzia pokazał bodajże 12 kartek, w tym dwie dla graczy rezerwowych z Ciechanowa - przyznaje nowy nabytek Ostrovii.
Ostrovia Ostrów Mazowiecka - MKS Ciechanów 1:1 (1:0)
Bramki: K. Małkiński 23' - 74'.
Ostrovia: Chorodyński - Wasil (70' Augustyniak), Kusik, K. Małkiński, K. Wątróbski (46' J. Małkiński), Sz. Wątróbski, D. Wilczewski (72' R. Wilczewski), Zacheja, Lipski (46' Krakowiak), K. Barzał (82' Krysiak), Murawski (58' Kopacz).

💬 Komentarze (0)