Mieszkańcy Ostrowi Mazowieckiej i powiatu ostrowskiego nie wierzą w zapewnienia rządu o gwarancjach bezpieczeństwa NATO. Mieszkańcy ruszyli masowo do sklepów. Stacje paliw i sklepy spożywcze są oblegane. Mieszkańcy czekają nawet 1,5 h na swoją kolej na stacjach benzynowych, robią również zapasy żywności i paliwa. Znika także gotówka z bankomatów.
Ceny na ostrowskich stacjach paliw wzrosły do 5,71 za olej napędowy i 5,69 za benzynę. Na mniejszych niesieciowych stacjach w dystrybutorach brakuję diesla a benzyna kosztuję nawet 6 zł za litr.
Od rana w mieście był wzmożony ruch na drogach, ale dopiero po południu widać, jak bardzo mieszkańcy regionu boją się o bezpieczeństwo.
Ludzie ruszyli na zakupy. Robią zapasy żywności. Także na stacjach paliw utworzyły się kolejki. Już w ciągu dnia stacje paliw oblegane były w powiecie.
Widmo napadu Rosji na nasz kraj spędza sen z powiek wielu Polakom. Jesienią wiele osób kupowało agregaty prądotwórcze na wypadek braku energii elektrycznej. Druga fala paniki nastąpiła, gdy pojawiły się pierwsze sygnały o tym, że Rosja dokona inwazji na naszego ukraińskiego sąsiada. Wtedy Polacy ruszyli do sklepów po zapasy.
Z podobną paniką w ostatnim czasie mieliśmy do czynienia, gdy pojawiły się pierwsze doniesienia o pandemii koronawirusa. W konsekwencji w szybkim tempie ze sklepowych półek znikał m.in. papier toaletowy, cukier, mąka i makaron.
W czwartek 24 lutego 2022 roku oczy całego świata zwróciły się w stronę zaatakowanej przez Rosję Ukrainy. Scenariusz wojny przewidywało wielu ekspertów. Niestety Rosjanie napadli na Ukrainę. Toczą się walki.

💬 Komentarze (4)