Dziś, 11 sierpnia, radny Rady Miasta Ostrów Mazowiecka Paweł Pecura opublikował na YouTube nagranie, w którym odnosi się do trwającej od kilku dni dyskusji o projektach z programu HoReCa w ramach KPO. W weekend opisaliśmy u siebie tło tej sprawy – lokalne dotacje ("Sushi, żaglówki i imprezy. Cztery firmy z powiatu ostrowskiego dostały dotacje z KPO") i reakcje polityków ("O radnym Pawle Pecurze mówi cała Polska") – a poniedziałkowy film Pecury jest jego odpowiedzią na te komentarze oraz na publikowane w sieci opinie.
Radny Paweł Pecura. Fot. YouTube / eDotacje.
W krótkim materiale radny przedstawia swoją perspektywę jako doradcy od funduszy UE, tłumaczy ideę „dywersyfikacji” w programie HoReCa i apeluje, by odpowiedzialność za zasady naboru brały instytucje państwowe.
Na wstępie wyjaśnia, dlaczego zabrał głos.
– Poczułem się wywołany do tablicy, dlatego odpowiadam. Od ponad 10 lat zajmuję się pozyskiwaniem funduszy unijnych, a teraz prowadzę firmę, która się tym zajmuje – powiedział Pecura.
Następnie opisuje, czym zajmuje się jego firma i po co przedsiębiorcom wsparcie doradców.
– Przez te 10 lat pozyskiwałem fundusze i dla przedsiębiorców, i dla rolników, dla samorządów, dla innych instytucji. […] Żeby złożyć wniosek do Unii Europejskiej, trzeba stworzyć mnóstwo dokumentów i po prostu przedsiębiorcy zlecają nam opracowywanie tych wniosków. Dostosowujemy ich pomysły do programów – wyjaśnił Pecura.
W dalszej części przypomina pandemiczne tło programu HoReCa i wątek rodzinny.
– Wszyscy pamiętamy, jak podczas pandemii hotele czy restauracje były pozamykane. Ja sam czuję duży sentyment do firm z tego obszaru, bo moi rodzice prowadzą od wielu, wielu, wielu lat firmę cateringową i wiem, jak było u nich podczas pandemii, jak bardzo spadły im obroty – podkreślił Pecura.
Jak relacjonuje, jego rodzice liczyli, że program pomoże unowocześnić firmę, ale ostatecznie reguły wymagały „dywersyfikacji”.
– Kiedy finalnie pojawił się regulamin […], on mówił o dywersyfikacji, a dywersyfikacja była rozumiana w ten sposób, że trzeba robić coś nowego, niż robiło się do tej pory. […] Chodziło o to, że jeśli restauracja podczas kolejnej pandemii zostanie zamknięta, to ta firma będzie miała przychody z innego źródła, które pozwolą tej firmie przetrwać – zaznaczył Pecura.
Radny przytacza przykład klienta, widząc na stronie PARP możliwość dofinansowania łodzi, wybrał czarter jachtów.
– Jeden z naszych klientów […] wpadł na pomysł, że skoro PARP na swojej głównej stronie wskazał, że można dofinansować łodzie, a sam jest żeglarzem, no to będzie wdrażał firmę polegającą na czarterze jachtów na Mazurach. I ten pomysł został podłapany przez inne osoby. Również w firmie mojego taty pojawił się taki pomysł, żeby […] spróbować czarterować jachty na Mazurach – powiedział Pecura.
Opisuje też stan realizacji projektów i publiczny dostęp do informacji o wydatkach.
– Mamy teraz taką sytuację, że nabór do programu HoReCa się skończył, a przedsiębiorcy podpisali umowy z państwem polskim na finansowanie ich inwestycji. I w tym momencie do przestrzeni publicznej podawane są informacje dotyczące tego, na co środki z KPO zostały wydatkowane i na co są wydatkowane. I bardzo dobrze, bo społeczeństwo powinno wiedzieć, na co pieniądze publiczne są wydawane – stwierdził Pecura.
Jednocześnie odnosi się do zapowiedzi kontroli i możliwego wstrzymywania wypłat.
– Jeśli taki jacht stoi pod kocem i czeka na to, żeby można go za jakiś czas sprzedać, no to bardzo dobrze, niech takie projekty będą kontrolowane i ci, którzy tak robią, ponoszą odpowiedzialność. Ale jeśli takie jachty rzeczywiście zostały kupione i pływają i klienci je wypożyczają, podpisują umowy, są wystawiane faktury, no to ta działalność jest wykonywana w takim zakresie, w jakim ten wnioskodawca się zobowiązał realizować projekt. I wstrzymanie w tej chwili pieniędzy dla przedsiębiorców spowoduje to, że oni mogą stracić płynność finansową, a te środki z programu HoReCa […] spowodują to, że ich biznesy zostaną zrujnowane – ocenił Pecura.
W kolejnych zdaniach wskazuje, kto – jego zdaniem – odpowiada za konstrukcję konkursu.
– To nie przedsiębiorcy wymyślili ten nabór, nie przedsiębiorcy wymyślili kryteria, to nie przedsiębiorcy wymyślili, że można dofinansować łodzie. To wymyśliło czy ministerstwo, czy Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. Niech te instytucje wezmą odpowiedzialność za dokumenty, które zostały przez nich wytworzone – zaapelował Pecura.
Odwołuje się również do wpisów polityków Koalicji Obywatelskiej, kierując do nich apel.
– Weźcie odpowiedzialność za podległe państwu instytucje, za ministerstwo, za Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości, bo czy naprawdę myślicie, że ktoś uwierzy, iż radny z Ostrowi Mazowieckiej miał tak wielki wpływ na wydatkowanie środków z programu HoReCa, że to ten radny ustanawiał regulamin, zasady, kryteria i to, co można sfinansować z tego programu, a nie te podległe państwu instytucje – mówił Pecura.
Na zakończenie formułuje oczekiwania wobec dalszego biegu sprawy i przyszłych naborów.
– Mam nadzieję, że sprawa będzie miała pozytywny koniec, że jeśli były jakieś nieprawidłowości, to wszystkie zostaną odnalezione, że konsekwencje będą wyciągnięte. […] Mam też nadzieję, że jeśli pojawią się kolejne nabory o dofinansowania, to wszystkie programy będą tak dokładnie przemyślane, że później takich sytuacji jak teraz już więcej nie będzie – podsumował Pecura.
Na stronie eDotacje czytamy, że zespół od ok. 11 lat pomaga w zdobywaniu dotacji unijnych i krajowych dla firm, instytucji publicznych i kościelnych oraz rolników. W swoich statystykach podają: 11 lat doświadczenia i 108 mln zł pozyskanych dotacji.
Zobacz wideo:

💬 Komentarze (20)