- Serdecznie dziękuję ludziom o wielkich serach. Wiadomo, że synoptycy zapowiadają w najbliższych dniach silne mrozy, które są też zagrożeniem dla psów przebywających w miejskich przytulisku - pisze radna Miasta Ostrów Mazowiecka Anna Krajewska.
Dzięki wsparciu dobrych ludzi, ich szybkiej reakcji i dobrej współpracy już wiadomo, że psy z naszego miejskiego przytuliska mają dziś zapewniony dostęp do podgrzewanej wody do picia.
Dzięki zaangażowaniu lokalnych firm, mieszkańców i pracowników miejskich udało się rozwiązać problem, który w zimowych warunkach ma ogromne znaczenie dla
zdrowia zwierząt.
- Firma Canexpol Sp. z o.o. przekazała podgrzewane poidła, które zapobiegają zamarzaniu wody nawet przy niskich temperaturach. Rolstal Pawłowski oraz Elektrym PHU Hurtownia Elektryczna, a także Pani Ania i Pan Marek, wsparli inicjatywę finansowo, umożliwiając zakup sprzętu potrzebnego do montażu poideł. Szczególne podziękowania kieruję do pracowników ZGK Ostrów Mazowiecka, którzy doprowadzili prąd do przytuliska i zadbali o sprawne wykonanie prac - dodaje radna.
Zima to wyjątkowo trudny czas dla zwierząt przebywających w schroniskach. Stały dostęp do niezamarzniętej wody to nie luksus, ale podstawowa potrzeba.
- Ta inicjatywa pokazuje, jak wiele można zrobić, gdy samorząd, firmy i mieszkańcy działają razem i reagują na konkretne potrzeby. Dziękuję wszystkim, którzy okazali serce, czas i realną pomoc. To bardzo ważny sygnał, że los zwierząt w naszym mieście nie jest obojętny - podkreśla radna Krajewska.
Dopasuj dla mnie
Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.
Informacja: zapisujemy wyłącznie wybór tematów w pamięci przeglądarki (localStorage). Możesz wyłączyć w każdej chwili.
Wybraliśmy dla Ciebie
Mieszkańcy komentują
2 wpisy · Dołącz do rozmowy
Dodając komentarz, akceptujesz regulamin komentowania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.
W drewnianych opuszczonych domach w Ostrowi jest mnóstwo kotów,którymi nikt się nie zajmuje oprócz garstki ludzi...one też marzną i z roku na rok ich przybywa...problem narasta i nie wiem komu za to można podziękować...
To cieszy,nie cieszy mnie jednak fakt,że w opuszczonych domach ( jednym z nich jest drewniany koło Jarosza)