Na ostatniej sesji Rady Miasta Ostrów Mazowiecka emocje sięgnęły zenitu, gdy w dyskusji o przyszłości Samorządowej Szkoły Muzycznej I stopnia głos zabrała aktorka Joanna Jabłczyńska. Jej wystąpienie było osobiste i pełne argumentów o tym, jak decyzje samorządu wpływają na dzieci, rodziców i wizerunek miasta. Jabłczyńska mówiła też o rozmowach w Ministerstwie Kultury i o tym, że wstrzymanie naboru może osłabić szanse na przejęcie szkoły. W odpowiedzi burmistrz Hubert Betlejewski złożył deklarację, która wywołała poruszenie na sali.
Najpierw aktorka odniosła się do samego powstania szkoły i tego, jak decyzja wygląda z perspektywy rodziców oraz dzieci.
- Nie mam przygotowanego wcześniej swojego wystąpienia, więc może być trochę chaotycznie, ale bardzo szczerze. Wiem, że osoby, które głosowały za powstaniem szkoły muzycznej, nadal w tej radzie są. Oczywiście popieram to, że trzeba odpowiedzialnie podejmować decyzje, szczególnie jeżeli one się wiążą ze znacznymi wydatkami, ale to po części państwo podjęli tą decyzję i również dla mnie jest to niezrozumiałe, jak można ją było podjąć bez ustalenia lokalizacji, która by mogła spełniać wymagania takiej szkoły i bez budżetu. Rodzice, a przede wszystkim dzieci, które się zdecydowały na naukę w tej szkole, zrobiły to w dobrej wierze, oczywiście nie wiedząc tego, że nie ma tego budżetu czy też są problemy lokalizacyjne. Kolejna rzecz, ja nie mieszkam w Ostrowi, ale chcę powiedzieć, że oferta edukacyjna danego miasta przyciąga zdecydowanie rodziców, którzy mają dzieci i oni tutaj chętnie zostawiają wówczas pieniądze, kupując nieruchomości, prowadząc tutaj swoje biznesy, więc wkładają pieniądze do ogólnego budżetu miasta, nawet jeżeli nie widnieją te dzieci jako mieszkańcy tego miasta, bo miasto właśnie wtedy przyciąga nie tylko dzieciaki, ale też rodziców, którzy tak jak wspomniałam zostawią tutaj pieniądze - mówiła Joanna Jabłczyńska.
Potem wskazała, że wstrzymanie naboru może uderzyć w codzienne funkcjonowanie szkoły, m.in. przez sytuację kadrową.
- Kolejna rzecz to jest samo funkcjonowanie szkoły muzycznej. Wygaszenie najbliższej rekrutacji powoduje znaczne trudności w ogóle w funkcjonowaniu tej szkoły. Z pewnością też wiem, że nauczyciele do szkoły muzycznej dojeżdżają, właściwie chyba nikt nie mieszka w Ostrowi Mazowieckiej. Dojeżdżają z bardzo daleka, jeżeli nie będą mieli zapewnionych dodatkowych godzin, oni po prostu zrezygnują, więc nie jest prawdą, że jest zagwarantowane to, że dzieciaki, które obecnie się uczą w tej szkole muzycznej będą mogły dokończyć ten cykl nauki, bo nie będzie miał ich kto uczyć. Nauczyciele, którzy zaczęli tam uczyć, mieli obiecane, zresztą tak każdy się spodziewa, kiedy szkoła powstaje, że będzie ona trwała i te roczniki będą coraz liczniejsze, więc dali jakiś kredyt zaufania tej szkole. Wczoraj byłam osobiście na spotkaniu w Ministerstwie Kultury i rzeczywiście chcę powiedzieć, że było ono bardzo pozytywne. Po raz kolejny to powiem, edukacja dzieciaków dla rodziców jest, myślę, że w ogóle najważniejsza i z chęcią wybiorą taką szkołę, gdzie dzieci również mogą artystycznie się rozwijać - podkreślała Joanna Jabłczyńska.
W kolejnym fragmencie mówiła wprost, że wygaszenie naboru osłabia pozycję miasta w rozmowach z Ministerstwem Kultury.
- Wygaszenie tej najbliższej rekrutacji nie powiem, że unicestwia możliwości rozmowy z Ministerstwem Kultury, ale na pewno osłabia pozycję negocjacyjną z Ministerstwem Kultury i zostało to wyraźnie na wczorajszym pierwszym spotkaniu powiedziane, że zdecydowanie ministerstwo by bardziej przychylnie spojrzało na szkołę, która ma więcej niż te dwa lata, trzy, cztery roczniki, która nie ma tej dziury, jeżeli chodzi o rekrutację, a jeszcze nie daj Boże to co wspomniałam, tak naprawdę to wygaszenie najbliższej rekrutacji może spowodować likwidację tej szkoły i nie będzie czego przejmować - zaznaczyła Joanna Jabłczyńska.
Na koniec przytoczyła szczegóły z rozmów w resorcie i zaapelowała, by dać szansę szkole i dzieciom.
- Ministerstwo powiedziało, że po prostu sprawą mogło się zająć dopiero dwa, trzy tygodnie temu, wtedy kiedy wpłynęły pisma. Nie ma szansy, żeby wypowiedzieli się jakkolwiek na ten temat. Powiedzieli tylko, że z takimi przypadkami mieli już bardzo wiele razy do czynienia, z sukcesem się udało przejąć przez Ministerstwo Kultury podobne szkoły. Rzeczywiście powiedzieli, że jedyną najważniejszą przesłanką jest to, żeby szkoła miała swoją siedzibę, która spełnia warunki niezbędne dla istnienia takiej szkoły, więc to jest bardzo ważna sprawa. Ja państwa osobiście proszę, że jeżeli nawet taka uchwała by miała być głosowana, to nie w tym roku. Dajcie szansę tej szkole. Są duże szanse na to, żeby Ministerstwo Kultury rzeczywiście przejęło tą szkołę, ale wygaszenie tej najbliższej rekrutacji, tak jak wspomniałam, osłabia takie możliwości. Ani rodzice ani nawet pan burmistrz nie miał szansy przeprocedować tego tak, żeby ministerstwo mogło dać jakąkolwiek odpowiedź tak lub nie. Ministerstwo wczoraj powiedziało, że potrzebuje około dwóch lat na przejęcie takiej szkoły, ale dajmy temu szansę. Wiem, że ministerstwo wysłało do pana burmistrza pismo, w którym ma on jeszcze wyjaśnić szczególnie kwestie lokalizacyjne takiej szkoły i właśnie przejęcia przez Ministerstwo nieruchomości więc bardzo państwa proszę o szansę dla tych dzieciaków. Na koniec powiem tak już bardzo prywatnie, ja sama zaczynałam jako ośmiolatka. Czyli właśnie w takim wieku, w jakim są te dzieciaki. Gdyby wtedy ktoś mi nie dał szansy, nie zrobiłabym tego, co do tej pory mi się udało i naprawdę czym skorupka za młodu nasiąknie, znają państwo to przysłowie: Dajmy szansę tym dzieciakom, a naprawdę również miasto na tym zyska - apelowała Joanna Jabłczyńska.
Po tych słowach na sali rozległy się gromkie brawa.
W odpowiedzi burmistrz odniósł się do rozmów z Ministerstwem Kultury i przedstawił warunek, od którego ma zależeć decyzja o naborze.
- Moi drodzy, tak jak pani Joanna tutaj powiedziała, rzeczywiście były rozmowy w Ministerstwie Kultury. Ja też wiem jaki był przebieg. Też dzisiaj rozmawiałem na ten temat z przedstawicielami Rady Rodziców. Ja też wiem, że przejęcie szkoły może być w perspektywie dwóch lat i dlatego jadę w następnym tygodniu rozmawiać do Ministerstwa na ten temat. Jeżeli padnie taka deklaracja ze strony ministerstwa oczywiście na piśmie, że za dwa lata Ministerstwo będzie w stanie przejąć tą szkołę - my ten nabór zrobimy. Ale też jeszcze raz teraz podkreślam, nie mogę się opierać na hipotetycznych obietnicach i na rzeczach wypowiedzianych. Muszę wiedzieć na czym stoimy, bo jeszcze raz chcę podkreślić, odpowiadamy za budżet miasta, za finanse miasta. Chcę podkreślić, że to są finanse publiczne i nie możemy działać w sposób chaotyczny. Uchwałę, którą dzisiaj będziemy głosowali, to jest uchwała intencyjna i ona w razie dobrych rozmów z Ministerstwem Kultury może być przez radę bez problemu usunięta i ja będę do tego dążył. Jeszcze raz państwu chcę powiedzieć, że ja o tą szkołę i wasze dzieciaki będę walczył, żeby szkoła dostała takie fundamenty finansowe, które pozwolą na działalność w perspektywie kilkudziesięciu lat. Stabilność to jest podstawa i wszystko robię w tym kierunku - mówił burmistrz Hubert Betlejewski.
Po burzliwej trzygodzinnej dyskusji rada przeszła do głosowań nad dwoma projektami. Uchwała o zamiarze likwidacji szkoły poprzez wygaszanie klas została przyjęta stosunkiem głosów 12 za, 8 przeciw, bez głosów wstrzymujących, jeden radny nie głosował. Z kolei uchwała o zmianie siedziby szkoły na czas wygaszania została przyjęta wynikiem 13 za, 8 przeciw, bez głosów wstrzymujących.
Czytaj:
Trzy godziny dyskusji i decyzja w sprawie szkoły muzycznej. Tak głosowała Rada Miasta
Dopasuj dla mnie
Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.
Informacja: zapisujemy wyłącznie wybór tematów w pamięci przeglądarki (localStorage). Możesz wyłączyć w każdej chwili.
Wybraliśmy dla Ciebie
Mieszkańcy komentują
7 wpisy · Dołącz do rozmowy
Dodając komentarz, akceptujesz regulamin komentowania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.
Ostrowianie!!!!!!!!! przynajmniej pani Joanna ma "jaja",wielki szacunek dla pani Joanny
Pani Joanna pasuje do tego towarzystwa jak kwiatek do kożucha. Po prostu mentalności niektórych nie da się już zmienić. Kultura to dla nich obce słowo a podstawowa potrzeba to prywata. Walenie głową w mur. Takich ludzi ostrowianie wybrali ale to też o czymś świadczy.
BRAWO pani Joanno, widzę czytając komentarze że stała się pani teraz największym "wrogiem " naszych włodarzy członków RODZINY NA SWOIM,a wyraz twarzy na zdjęciu siedzącej za panią dyrektorki MDK jest bezcenny-trzymam kciuki ,dzieci sa najważniejsze
Joanna Jabłczyńska - wysłałam do Pani wiadomość, proszę o kontakt ☺️
Joanna Jabłczyńska Typowy chwyt dziennikarzy, tych znanych, ale także i tych mniej ????
Joanna Jabłczyńska ????
Abstrahując od emocjonującej mnie tematyki, szacun za dobór zdjęcia ????????