Zmarzł, więc włamał się do sklepu. Potem sam wezwał policję
Chciał tylko trochę się ogrzać, więc rozbił szybę w sklepie i zabrał kilka artykułów spożywczych. Zadzwonił na 112 i powiedział, gdzie czeka na patrol. 21-latek z powiatu ostrowskiego sam sprowokował interwencję, by trafić do ciepłej policyjnej celi.
Zdjęcie ilustracyjne
Mężczyzna sam zadzwonił na numer alarmowy i przyznał się do włamania do sklepu spożywczego. Poinformował, że wybił szybę w sklepie na terenie gminy Ostrów Mazowiecka i zabrał drobne artykuły spożywcze. Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, czekał tam na nich spokojnie zgłaszający.
- W poniedziałek, 9 lutego przed godz. 2:00 na numer alarmowy 112 zadzwonił mieszkaniec powiatu ostrowskiego. Mężczyzna przekazał, że włamał się do sklepu spożywczego na terenie gminy Ostrów Mazowiecka, a teraz czeka na policjantów na pobliskiej stacji paliw. Gdy policjanci dojechali na miejsce, był tam zgłaszający 21-latek. Mieszkaniec powiatu ostrowskiego przyznał się mundurowym, że włamał się do sklepu spożywczego w gminie Ostrów Mazowiecka, wybijając szybę, a następnie zabrał drobne artykuły spożywcze - przekazała asp. Marzena Laczkowska, Rzeczniczka Prasowa KPP w Ostrowi Mazowieckiej.
21-latek przyznał się, że jego celem było trafienie do policyjnego aresztu. Był trzeźwy i nie stawiał oporu.
- Swoje zachowanie tłumaczył tym, że zmarzł, a włamanie do sklepu miało tylko sprowokowac interwencję policyjną dzięki, której mógł trafić do ciepłego pomieszczenia. 21-latek został zatrzymany w policyjnym areszcie, był trzeźwy - dodała rzeczniczka.
Zgłaszający włamanie okazał się być dobrze znany policji. Mężczyzna zabrał z BMW, które właściciel pozostawił do naprawy jego bratu.
- Policjanci ustalili, że mężczyzna między dzień wcześniej dokonał krótkotrwałego zaboru BMW. Właściciel pozostawił auto do drobnej naprawy jego bratu. 21-latek zakończył podróż autem w lesie w przydrożnym rowie na terenie gminy Ostrów Mazowiecka, gdzie porzucił samochód. W trakcie prowadzonych czynności policjanci ustalili także, że 21-latek miał 3-letni sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych - informuje asp. Marzena Laczkowska.
W poniedziałek usłyszał trzy zarzuty. Odpowie za kradzież z włamaniem, krótkotrwały zabór pojazdu oraz jazdę pomimo sądowego zakazu. Grozi mu kara od roku do nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Dopasuj dla mnie
Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.
Informacja: zapisujemy wyłącznie wybór tematów w pamięci przeglądarki (localStorage). Możesz wyłączyć w każdej chwili.
Rozpocznij dyskusję – napisz pierwszy komentarz poniżej.