Temat bezpieczeństwa na ul. Lubiejewskiej wrócił podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Ostrowskiego. Chodzi o przejście dla pieszych w rejonie nowego centrum handlowego, gdzie ruch samochodów i pieszych wyraźnie się zwiększył. W trakcie dyskusji padł apel o pilne działania, bo miejsce jest słabo oświetlone i coraz bardziej ruchliwe.
Sprawę poruszył radny Władysław Krzyżanowski. Zwracał uwagę, że okolica mocno się rozwija, a po jednej stronie działa już duży obiekt handlowy. Po drugiej stronie także przybywa ruchu, a dodatkowo rozpoczęła się budowa Dino. W jego ocenie to miejsce staje się jednym z ważniejszych punktów handlowych w mieście, dlatego trzeba zadbać tam o bezpieczeństwo pieszych.
- Przy ul. Lubiejewskiej powstało nowe centrum handlowe, do którego przyjeżdża bardzo dużo klientów i samochodów. To droga wojewódzka, dlatego potrzebne jest wsparcie, żeby powstało tam prawidłowo oświetlone przejście dla pieszych. Ruch jest bardzo duży i niebezpieczny. Po jednej stronie działa już duży obiekt handlowy, po drugiej rozpoczęła się budowa Dino. Dlatego warto, żeby miasto wsparło tę sprawę, a powiat wystąpił z własną inicjatywą do samorządu województwa o pilne doświetlenie przejścia - mówił radny Władysław Krzyżanowski.
Do sprawy odniósł się starosta Jerzy Bauer. Przypomniał, że temat przejścia w tym rejonie był już podnoszony w poprzedniej kadencji. Zaznaczył też, że problem może dotyczyć nie tylko jednego miejsca, bo w tej części ulicy być może potrzebne będzie jeszcze jedno przejście.
- Przejście na ul. Lubiejewskiej, w rejonie nowego centrum handlowego, to temat, który był już mocno podnoszony w poprzedniej kadencji. Z tego, co pamiętam, jakaś decyzja w tej sprawie już zapadła, ale być może potrzebne jest jeszcze jedno przejście w pobliżu. Kiedy widzimy, że ludzie przechodzą nie tam, gdzie powinni, to trzeba to po prostu rozwiązać. Trzeba tę sprawę przemyśleć i przygotować konkretny pomysł na pismo do zarządu dróg wojewódzkich, a nie ograniczać się tylko do samego dezyderatu - mówił starosta Jerzy Bauer.
Swoją ocenę przedstawił też dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg Mariusz Pieńkos. Jak podkreślił, już teraz dałoby się częściowo poprawić sytuację, bo samo przejście jest słabo widoczne.
- Kiedy ostatnio tam przejeżdżałem, od razu pomyślałem, że na ten moment dużo dałoby już zamontowanie znaku odblaskowego przy przejściu. To przejście naprawdę jest słabo widoczne. Taki element już teraz częściowo poprawiłby sytuację, a w kolejnych krokach trzeba byłoby dążyć do jego doświetlenia i wykonania przejścia sygnalizowanego - mówił Mariusz Pieńkos z Powiatowego Zarządu Dróg.
Starosta zaznaczył jednocześnie, że powiat nie jest tu stroną decyzyjną, bo zarządcą drogi pozostaje samorząd województwa. Dlatego powiat może przede wszystkim zgłaszać postulaty i występować z pismem, najlepiej po wcześniejszym kontakcie.
- Musimy pamiętać, że to nie powiat podejmuje tu decyzję, bo zarządcą tej drogi jest województwo. My możemy jedynie zgłaszać postulaty i występować z pismami. Być może najpierw warto wykonać telefon i uprzedzić, że chcemy takie pismo wysłać, żeby nie było ono kulą w płot, tylko realną pomocą. Czy możliwe byłyby tam światła? Tu można mieć wątpliwości, bo niedaleko, na wiadukcie, już funkcjonuje sygnalizacja. Natomiast rozwiązanie w postaci pulsującego doświetlenia nad ulicą wydaje się jak najbardziej zasadne - mówił starosta Jerzy Bauer.
Z dyskusji wynika, że najbliżej jest teraz do działań, które poprawiłyby widoczność przejścia, a w dalszej kolejności do starań o jego dodatkowe doświetlenie. Radni i urzędnicy nie ukrywali, że wraz z rozwojem tej części miasta temat bezpieczeństwa na Lubiejewskiej będzie wracał coraz częściej.

💬 Komentarze (1)