Miasto ma przeanalizować organizację ruchu na ul. Kościuszki w Ostrowi Mazowieckiej. Chodzi o miejsce w rejonie wiaty przystankowej, gdzie zatrzymują się autobusy dalekobieżne. Sprawę poruszyła wiceprzewodnicząca Rady Miasta Anna Krajewska, zwracając uwagę na utrudnienia dla kierowców i możliwe zagrożenie w ruchu.
Problem dotyczy odcinka, na którym obowiązuje podwójna linia ciągła. Jak napisała Anna Krajewska, autobusy dalekobieżne zatrzymują się tam często na kilkanaście minut. W efekcie kierowcy jadący za autobusem nie mogą go ominąć zgodnie z przepisami.
- Na ulicy Kościuszki funkcjonuje przystanek dla autobusów dalekobieżnych. W miejscu tym obowiązuje podwójna linia ciągła, a autobusy zatrzymują się często na kilkanaście minut. Powoduje to znaczne utrudnienia w ruchu drogowym, zwłaszcza że jest to odcinek o dużym natężeniu ruchu - napisała Anna Krajewska.
Wiceprzewodnicząca Rady Miasta zwróciła uwagę, że obecne oznakowanie w połączeniu z zatrzymującym się autobusem może stwarzać problem nie tylko dla płynności ruchu, ale też dla bezpieczeństwa.
- Zatrzymujący się autobus, w połączeniu z obowiązującym oznakowaniem, uniemożliwia kierowcom jego ominięcie w sposób zgodny z przepisami, co stwarza realne zagrożenie dla bezpieczeństwa uczestników ruchu - podkreśliła w interpelacji.
Wiceprzewodnicząca Anna Krajewska zwróciła się do burmistrza o analizę sytuacji. Poprosiła też o rozważenie zmiany organizacji ruchu lub lokalizacji przystanku w taki sposób, aby zachować jego funkcjonalność dla pasażerów, a jednocześnie wyeliminować obecne utrudnienia i potencjalne zagrożenia.
Miasto w odpowiedzi nie zapowiedziało jeszcze konkretnej zmiany, ale przyznało, że sprawa wymaga sprawdzenia.
- Odnosząc się do obowiązującej organizacji ruchu na ulicy Kościuszki na wysokości wiaty przystankowej, stwierdzam, że widzimy zasadność dokonania analizy obecnie obowiązującej organizacji w tej lokalizacji - poinformowała Jolanta Zadroga, zastępca burmistrza Ostrowi Mazowieckiej.
Na razie nie wiadomo, kiedy analiza zostanie przeprowadzona i czy doprowadzi do zmiany oznakowania albo lokalizacji przystanku. Z odpowiedzi miasta wynika jednak, że problem zgłoszony przez wiceprzewodniczącą Annę Krajewską został uznany za wymagający dalszej oceny.

💬 Komentarze (0)