Opublikowano

Gdzie najłatwiej zdać egzamin na prawo jazdy?

Ostatnie zmiany w egzaminowaniu kandydatów na kierowców nie wpłynęły  znacząco na bezpieczeństwo na drogach. Poprawiły za to sytuację  finansową oś

Ostatnie zmiany w egzaminowaniu kandydatów na kierowców nie wpłynęły znacząco na bezpieczeństwo na drogach. Poprawiły za to sytuację finansową ośrodków ruchu drogowego. Najłatwiej egzaminy na prawo jazdy zdaje się w takich miastach jak Ostrołęka - informuje gazeta.pl.

Według Najwyższej Izby Kontroli egzaminy na prawo jazdy stanowią podstawowe źródło finansowania Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego w naszym kraju. Aż 88 proc. przychodów (blisko 60 mln zł) skontrolowanych placówek pochodziło z opłat egzaminacyjnych. NIK zwrócił przy tym uwagę, że niemal 70 proc. tych przychodów ogółem stanowiły opłaty za egzaminy poprawkowe.

Kontrole przeprowadzone przez NIK w ośrodkach wykazały również zastanawiająco duże rozbieżności pomiędzy wskaźnikami zdawalności. Od lat najniższe są w Koszalinie i Łodzi - 23 proc., a najwyższe w Ostrołęce - ok. 53 proc. Oznacza to, że egzaminy na prawo jazdy łatwiej zdaje się w mniejszych miejscowościach (np. Ostrołęka, Łomża, Suwałki), w których układ dróg jest nieskomplikowany, a ruch mniejszy niż w dużych miastach. Z tego powodu część kursantów woli zdawać egzamin poza miejscem zamieszkania, w ośrodku, w którym ma większe szanse na pomyślny wynik. Wśród warszawiaków popularne są egzaminy w Łomży i Ostrołęce, gdzie od lat zdawalność jest najwyższa w Polsce.

- Popularność turystyki egzaminacyjnej potwierdzili sami kursanci. Z ankiet przeprowadzonych przez NIK wynika, że co 20 osoba zmieniła ośrodek egzaminowania - czytamy w gazecie.pl.

W przygotowanym raporcie Najwyższa Izba Kontroli zwraca również uwagę na niską jakość przygotowania kursantów do egzaminu i bezpiecznej jazdy na drogach. Potwierdza to pokaźna liczba przerwanych egzaminów, a przede wszystkim przyczyny ich przerwania. W kontrolowanym okresie egzamin praktyczny przerwano w ponad 200 tys. przypadków (na ok. 690 tys. egzaminów przeprowadzonych w skontrolowanych WORD), z czego blisko 60 proc. przypadków (120 tys.) dotyczyło egzaminu praktycznego w ruchu miejskim. Egzaminatorzy najczęściej przerywali egzamin z tak istotnych powodów, jak nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu np. na skrzyżowaniu lub pieszemu (34 proc. egzaminów) lub niezastosowanie się do znaków i sygnałów świetlnych (21 proc.).

Gazeta.pl podaje przykłady, gdzie rekordziści zdawali egzamin teoretyczny na prawo jazdy ponad 80 razy (WORD Częstochowa - 82 podejścia, WORD Katowice - 81 - obaj kursanci nie zdali). Nie są to odosobnione przypadki: łącznie 15 osób zdawało egzamin teoretyczny 60 lub więcej razy.

Więcej o raporcie NIK na temat Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego w gazecie.pl.

💬 Komentarze (0)

Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Wybraliśmy dla Ciebie


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Komentarze (0)
Opcje

Dostosuj preferencje treści:

Dołącz