Kilkanaście dni temu Sejm odrzucił wniosek Platformy Obywatelskiej o wotum nieufności dla ministra spraw wewnętrznych i administracji. Przeciwko jego przyjęciu byli posłowie Prawa i Sprawiedliwości, w tym Arkadiusz Czartoryski, który stanął w obronie Mariusza Błaszczaka.
- Jeżeli państwo piszecie we wniosku, że jest chaos, brak nadzoru, a Polacy mogą się czuć niebezpiecznie ze względu na ważne wydarzenia, to warto też sprawdzić, jak wyglądają fakty. Otóż kilkadziesiąt manifestacji, a może nawet więcej, tzw. Komitetu Obrony Demokracji. Jak wyglądają te manifestacje? Spokojnie, profesjonalnie - powiedział poseł PiS.
W swoim wystąpieniu parlamentarzysta jako przykład dobrej pracy policji przytoczył ubiegłoroczny marsz 11 listopada - w Święto Niepodległości, który odbył się bez zakłóceń. Posłowie z opozycji stwierdzili, że Czartoryski posuwa się do kłamstwa i przypisuje zasługi Błaszczakowi, choć ten ministerialną tekę objął dopiero 16 listopada.
- Co faktycznie dzieje się w Polsce pod rządami pana ministra Mariusza Błaszczaka? Otóż po pierwsze: decyzja w stosunku do pracowników służby, pracowników cywilnych policji, których państwo doprowadziliście do pauperyzacji - najniższe płace w całej Polsce ze wszystkich służb. Pracownicy cywilni policji dzisiaj mają zagwarantowane podwyżki - dodał Czartoryski.
Poseł odniósł się również do 800 posterunków policji, które za rządów PO zostały zlikwidowane na terenie kraju. Zaznaczył, że minister zatrzymuje te decyzje.
- Policja pracuje prawidłowo, zmiany są merytoryczne, zmiany są rzeczą oczywistą w demokratycznym państwie - podsumował Arkadiusz Czartoryski (PiS).
W głosowaniu o wotum nieufności dla ministra spraw wewnętrznych i administracji brało udział 443 posłów. Za poparciem wniosku opowiedziało się 177 posłów, przeciwko było 239, a 27 wstrzymało się od głosu. Tym samym Mariusz Błaszczak pozostał na stanowisku.
Obejrzyj wideo:
Arkadiusz Czartoryski w Sejmie

💬 Komentarze (1)