Opublikowano

Antybiotyk w wędlinach. Sklepy wycofały produkty

Jak donoszą ogólnopolskie media, ze sklepowych półek zniknęła część  wędlin firmy Animex, która jest właścicielem znanych w Polsce marek, do  który

Jak donoszą ogólnopolskie media, ze sklepowych półek zniknęła część wędlin firmy Animex, która jest właścicielem znanych w Polsce marek, do których należą m.in. Krakus, Morliny i Berlinki. Powodem jest obecność w produktach antybiotyku o nazwie doksycyklina.

Okazuje się, że nawet kilkanaście produktów zostało wycofanych ze sklepowych półek. Produkty tej marki sprzedawane są m.in. przez sieci marketów Tesco, Biedronka oraz Lidl. Jak poinformował TVN24bis, chodzi m.in. o "Szynkę Morliny", "Szynkę od szwagra", "Kiełbasę żywiecką Krakus", "Kiełbasę żywiecką Nasze smaki". Firma twierdzi, że nie ponosi odpowiedzialności za skażone antybiotykiem mięso, ale hodowca, który dostarczył do zakładu żywca, który nie spełniał wymogów. Sklepy zachęcają klientów, aby wskazane produkty wyrzucać lub zawracać do sklepów i otrzymać zwrot gotówki.

Firma Animex twierdzi, że produkty wycofała dobrowolnie, nie czekając na dyspozycje inspekcji weterynaryjnej. Na swojej stronie internetowej firma wydała oficjalne oświadczenie, w którym informuje, że obecność antybiotyku stwierdzono w jednej próbce surowego mięsa tylko z jednego dnia (6 lipca). Nie stwierdzono obecności antybiotyku w finalnych produktach i nie można w żaden sposób twierdzić, że produkty są niebezpieczne, szkodliwe czy też, że zostały skażone.

- Produkty są w pełni bezpieczne i potwierdzają to opinie wydane przez Katedrę Technologii Żywności Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, przez specjalistyczne laboratorium w Hamburgu oraz laboratorium referencyjne w Puławach. Opinie wyraźnie potwierdzają, że nie ma możliwości aby oznaczało to jakiekolwiek zagrożenie dla konsumentów. Jakiekolwiek informacje sugerujące inaczej to informacje nieprawdziwe. Przekroczenie normy w mięsie surowym stwierdzono w jednej tuszy surowca, co jednak w żaden sposób nie oznacza, że można mówić także o przekroczeniu norm w produkcie. Wędliny są poddawane w trakcie produkcji wielu obróbkom technicznym i termicznym co powoduje, że finalny produkt jest całkowicie bezpieczny. Warto dodać, że zakwestionowano 1 sztukę żywca wobec 4600 sztuk przywiezionych tego dnia do zakładu - czytamy w oficjalnym stanowisku firmy.

Jak informuje firma, proces wycofania produktów zakończył się już dwa tygodnie temu, a partnerzy handlowi i konsumenci mogą otrzymać zwrot należności za wycofywane produkty.

💬 Komentarze (0)

Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Wybraliśmy dla Ciebie


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Komentarze (0)
Opcje

Dostosuj preferencje treści:

Dołącz